C.d. odkręcania patentów

Polska jest przeciwna włączeniu projektu tzw. dyrektywy o patentowaniu oprogramowania komputerowego do porządku obrad poniedziałkowej sesji Rady UE - poinformował w piątek Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Według polskich ekspertów dyrektywę trzeba poprawić, bo w obecnej postaci byłaby niekorzystna dla małych firm software'owych. Jak głosi piątkowy komunikat UKIE, jeśli projekt dyrektywy zostanie włączony do porządku obrad, to Polska poprosi o jego "usunięcie i przełożenie do czasu zakończenia niezbędnych analiz przez Polskę". W piątek obradował polski Komitet Europejski Rady Ministrów, który "odnotował, że prace nad ostatecznym stanowiskiem Polski w tej sprawie nie zostały jeszcze zakończone" - czytamy w komunikacie.

Przewodniczący w tym półroczu Unii Luksemburg zamierzał umieścić projekt dyrektywy na porządku dnia poniedziałkowej Rady UE (akurat zbiera się na szczeblu ministrów... rolnictwa), tak aby zatwierdziła go bez dalszej dyskusji. "Intencją prezydencji (luksemburskiej - PAP) jest, aby znalazło się to na porządku dziennym Rady UE jako punkt A" - powiedział w czwartek PAP luksemburski rzecznik Lucien Michels. Sprawy zakwalifikowane jako "punkt A" - w przeciwieństwie do punktów B - nie poddaje się już dyskusji.

Reklama

W grudniu Polska już raz opóźniła decyzję w sprawie wspomnianej dyrektywy, gdy na wniosek polskiej strony po raz pierwszy zdjęto ten punkt z porządku obrad Rady UE. Na początku stycznia ponad 60 posłów do Parlamentu Europejskiego podpisało petycję z wnioskiem o ponowną debatę w unijnym parlamencie na temat dyrektywy o opatentowaniu oprogramowania. Europarlament współdecyduje z Radą UE w tej sprawie. "Chcemy, by do projektu dyrektywy wprowadzone zostały poprawki, które uniemożliwią pobieranie opłat patentowych od oprogramowania komputerów" - powiedział wtedy PAP eurodeputowany Jerzy Buzek, który był autorem petycji. Jego zdaniem obecny projekt dyrektywy pozostawia "otwartą furtkę", by w przyszłości takie opłaty pobierano od wszystkich komputerów: prywatnych, jak i tych używanych w szkołach, szpitalach, a także małych i średnich przedsiębiorstwach.

"To olbrzymie pieniądze" - dodał Buzek. Europejska Fundacja na Rzecz Wolnej Infrastruktury, która sprzeciwia się projektowi dyrektywy, uważa, że wprowadzenie patentów na oprogramowanie w UE będzie "katastrofalne dla konkurencji, innowacji i rozwoju gospodarki opartej na informacji".

Według danych Fundacji, obecnie ok. 70 proc. patentów na oprogramowanie posiadają firmy amerykańskie i japońskie, gdzie patentowanie jest jednym z elementów walki konkurencyjnej.

Projekt dyrektywy przewiduje patentowanie algorytmów wykorzystywanych przy tworzeniu programów komputerowych, a także - na co zgadza się rząd - metod prowadzenia działalności gospodarczej przy użyciu technik informatycznych. Polska nie jest więc przeciwna patentowaniu wynalazków dokonywanych drogą komputerową.

A całej "afery" by nie było, gdyby w maju ub.r. nasi eurodeputowani zapoznali się wcześniej z zasadami głosowania w Unii i nie skompromitowali się w Budapeszcie będąc "przeciw a nawet za" w sprawie patentów. Dobrze jednak, że - choć poniewczasie - staramy się odkręcić tę sprawę. Choc jak widać - nie do końca

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje