80-latka mogła nieświadomie doprowadzić do katastrofy Airbusa A320

Zdarzają się różne powody opóźnień lotów. W Chinach miało miejsce jednak nietypowe zdarzenie, które sprawiło, że lot został opóźniony o pięć godzin.

27 czerwca, na jednym z chińskich lotnisk miała miejsce niecodzienna sytuacja, którą wywołała pewna emerytka. W wyniku jej niefrasobliwego czynu, życie 149 pasażerów mogło być zagrożone. 

80-latka, przed wejściem na pokład samolotu, wrzuciła garść monet do silnika "na szczęście". Miało to pobłogosławić maszynę przed lotem i sprawić, że podróż przebiegnie bezpiecznie. Niestety, mogło to zadziałać wręcz odwrotnie - spowodować katastrofę. Na szczęście, widzący tę sytuację współpasażerowie poinformowali załogę, która natychmiast wezwała serwis techniczny. 

Obsługa przez kilka godzin szukała w silniku monet. Ostatecznie, okazało się, że tylko jedna wpadła do środka, osiem pozostałych znaleziono obok maszyny. Nierozsądna pasażerka została zatrzymana i przesłuchana. Mimo braku złych intencji, mogła doprowadzić w najlepszym przypadku do kosztownej usterki silnika, a w najgorszym do katastrofy. Pechową monetę znaleziono bowiem między wirnikami turbosprężarki.

Reklama

 
Staruszka może ponieść przykre konsekwencje swojego czynu - jeśli same linie lotnicze nie wyciągną konsekwencji, z pewnością zrobi to policja lub sąd. 

Dowiedz się więcej na temat: Airbus | opóźniony samolot

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje