Zabawki naszych marzeń

Szalone, niecodzienne i niekoniecznie dla dzieci - oto, co pokazano na międzynarodowej wystawie zabawek w Nowym Jorku.

Młodsi czytelnicy portalu INTERIA.PL zapewne nie pamiętają czasów, kiedy naprawdę ciekawe (czytaj zagraniczne) zabawki można było kupić jedynie w dewizowych sklepach pokroju Pewex czy Baltona. Dzisiaj czasy się zmieniły i chociaż mało kogo stać na drogie zabawki, to przynajmniej możemy sobie na nie popatrzeć.

Reklama

Barbie nadal króluje

Najważniejsze targi zabawek odbywają się corocznie w Nowym Jorku pod nazwą American International Toy Fair. Tegoroczna impreza, która zakończyła się 14 lutego, jest swoistego rodzaju wyznacznikiem na rynku zabawek. Dzięki niej można odczytać, co będzie modne przez najbliższe miesiące, a może nawet i lata.

W tym roku na targach pojawiło się 1500 wystawców, dystrybutorów i sprzedawców z 30 krajów. W Wielkim Jabłku można było znaleźć wszystko, począwszy od lalek Barbie, przez klocki LEGO, na naszpikowanymi elektronikom gadżetami kończąc. Jednak tych ostatnich wbrew pozorom nie było tak wiele. O ile nowe technologie zawsze szły w parze z komercyjną rozrywką (w końcu wielomilionowe nakłady na badania muszą się jakość zwrócić), tak po zakończeniu American International Toy Fair można dojść do wniosku, że branża postanowiła wybrać prostsze rozwiązania.

Wręcz symboliczny był brak na wystawie producentów konsol. W tym roku Sony, Microsoft i Nintendo postanowiły trzymać się jak najdalej od imprezy "do 12 lat", nie chcąc, aby ich konsole były traktowane na równi z zabawkami dla dzieci. W sumie jedynym urządzeniem bliskim konsolom był Smart Cycle, który można opisać jako rower treningowy i grę wideo. Wynalazek ten ma pomóc w walce z nadwagą u najmłodszych. Jednak ograniczenie elektronicznych gadżetów nie oznacza, że w Nowym Jorku zabrakło szalonych pomysłów.

Mentos plus Cola

Pierwszą, wyraźnie inspirowaną internetem oraz różnego rodzaju dziwnymi filmikami, była zabawka firmy Be Amazing, która specjalizuje się w różnego rodzaju edukacyjnych gadżetach. Jednak tym razem postanowiono zaserwować dzieciom podręczny zestaw małego chemika, który powstał na bazie popularnego i wielokrotnie umieszczanego w sieci filmiku pokazującego, co stanie się, kiedy do butelki z dietetyczną Colą wrzucimy Mentosa. Tylko skoro zakupienie tych dwóch produktów nie stanowi problemu, to po co nam droga zabawka, która robi to samo?

Dowiedz się więcej na temat: barbie | International | zabawki

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje