Z czego składa się tusz do drukarek?

Co tak naprawdę znajduje się w tuszu do drukarek? Eksperci z firmy Hewlett-Packard Polska odpowiadają na to pytanie.

- Gdyby wziąć do ręki lupę, drukowanie tekstu, grafik lub zdjęć przypominałoby obfitą ulewę. W jednej sekundzie pod wpływem impulsu elektrycznego z kartridża wydostaje się ok. 30 milionów kropelek tuszu. Każda z prędkością ok. 50 km/h. Ale w odróżnieniu od cząsteczek wody, które po zderzeniu z powierzchnią bezładnie rozbryzgują się we wszystkie strony, oryginalny tusz potrafi odwzorować najbardziej skomplikowany projekt z chirurgiczną precyzją - mówi Michał Tomczak, Training Manager HP.

Reklama

Tajemnica drukowania wysokiej jakości zdjęć tkwi w recepturze, według której wytwarzany jest tusz. Wkład atramentowy do drukarek to bowiem nie tylko woda zabarwiona kolorantem, ale też kilkanaście dodatkowych składników. Dobrane w odpowiedniej kolejności i proporcji, zapewniają właściwe wchłanianie wilgoci, zapobiegając jednocześnie zwijaniu się papieru i mieszaniu się cząsteczek atramentu w trakcie drukowania, dzięki czemu krople tuszu, np. żółte i niebieskie są rozprowadzane punktowo i nie zlewają się w zieloną plamę.

Uzyskanie tuszu o oryginalnych właściciwościach nie jest jednak takie proste. Przykładowo, przez ostatnie 2 dekady HP wprowadziło na rynek ponad 100 nowych typów tuszów, z których każdy wymagał przetestowania ok. tysiąca prototypowych mieszanek. Owszem, objętość oryginalnych tuszów, może się różnić od objętości zamienników. Nie mililitry jednak decydują wyłącznie o liczbie wydrukowanych stron, lecz także odpowiednia gęstość, która nie będzie miała negatywnego wpływu na inne właściwości tuszu. Znalezienie takiej równowagi wymaga żmudnej i dokładnej pracy. Najmniejsze odejście od parametrów skutkuje bowiem gorszą jakością i mniejszą wydajnością wydruków.

Kanaliki zlokalizowane na spodzie kartridży, z których wystrzeliwane są kropelki tuszu, mają średnicę mniejszą niż jedna trzecia ludzkiego włosa. Choćby mikroskopijne zanieczyszczenie może więc zatkać dyszę drukującą i zmusić użytkownika drukarki do wielokrotnego czyszczenia głowic drukujących. Tak marnuje się tusz i papier, i tak płaci się więcej za energię elektryczną.

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje