Świat bez ropy?

Jakie mogą być ekonomiczne, polityczne i społeczne konsekwencje braku ropy naftowej dla Stanów Zjednoczonych, a co za tym idzie także reszty świata?

Czy można było przewidzieć nadejście kryzysu, z którym mamy obecnie do czynienia? Czy świat bez ropy jest w ogóle możliwy?

Reklama

Huragan Katrina pochłonął wiele istnień ludzkich, zniszczył lokalną infrastrukturę, centra wydobywcze ropy, ale też przede wszystkim największe amerykańskie rafinerie i składy rezerw paliwa lotniczego. Odcięcie dostaw, przy jednoczesnym zablokowaniu możliwości sięgnięcia po rezerwy strategiczne sprawiło, że ceny ropy na całym świecie gwałtownie wzrosły. Według ekspertów, baryłka ropy w przyszłym roku ma zdrożeć o średnio 13 proc. i są to najprawdopodobniej optymistyczne założenia.

Ropa naftowa była podstawowym surowcem USA przez ostatnie 100 lat, ale huragan Katrina, który niedawno przeszedł nad Zatoką Meksykańską, wywołał łańcuch zdarzeń, które na zawsze zmieniły stabilną dotąd sytuację tego kraju. Ropa naftowa, główne paliwo całej gospodarki narodowej Stanów Zjednoczonych, stała się nagle jej piętą Achillesową. Amerykanie nie zdawali sobie do tej pory sprawy z kruchości swojej egzystencji oraz stopnia uzależnienia od importu tego surowca. Czy więc Stanom Zjednoczonym grozi najpoważniejszy dotąd kryzys naftowy?

"Płynne złoto" i gospodarka światowa

Ropa jest jednym z najważniejszych surowców wykorzystywanych obecnie przez człowieka. Jej znaczenie dla gospodarki, a co za tym idzie także dla sytuacji politycznej oraz społecznej na świecie, jest ogromne. Nie bez przyczyny surowiec ten nazywany jest "płynnym złotem". Jest podstawowym surowcem do produkcji paliw i jednym z kluczowych dostępnych źródeł energii.

Bezpośrednio z ropy powstaje asfalt, oleje napędowe, oleje i smary, nafta oraz benzyny. W procesie dalszej obróbki ropy można otrzymać lekarstwa i środki znieczulające, gumę do żucia, konserwanty żywności, tworzywa sztuczne, kosmetyki i wiele innych artykułów. Obecnie właściwie wszystkie środki lokomocji funkcjonują w oparciu o ropę lub benzynę.

Światowa gospodarka uzależniona jest od cen ropy oraz jej dostępności. Wahania na giełdzie są często rezultatem sytuacji w przemyśle naftowym, a ta z kolei w dużym stopniu uzależniona jest od sytuacji politycznej oraz stosunków między państwami. Warto zadać pytanie: jaki byłby wpływ na dostawy żywności, gdyby nagle zabrakło paliwa, którym napędzane są samochody, pojazdy ciężarowe, autobusy, pociągi, statki czy samoloty?

Historia prawie prawdziwa?

Scenariusz programu "Świat bez ropy?" powstał w 2004 roku. Nikt wówczas nie przewidywał, że sprawy mogą przybrać taki obrót, jak zostało to przedstawione w programie. Autorom i producentom filmu udało się stworzyć historię, którą cały świat śledzi obecnie z zapartym tchem, czekając na jej rozstrzygnięcie.

Oto Luizjana w momencie, kiedy huragan uderza w wybrzeże, niszcząc bardzo znaczącą część infrastruktury naftowej i paliwowej tamtego rejonu, zmuszając do ewakuacji tysiące ludzi i powodując miliardowe straty działających tam firm paliwowych. Rynki finansowe reagują całkowitym chaosem i eskalacją cen, administracja USA zmuszona jest do podjęcia działań zapobiegawczych i udostępnienia rezerw. Rząd Stanów Zjednoczonych apeluje o pomoc do krajów naftowych, także do potentata - Arabii Saudyjskiej.

Równocześnie trwa ostra debata rządowa na temat optymalnego rozwiązania tej sytuacji. Eksperci analizują sytuację, omawiane są różne aspekty zaistniałego kryzysu, stosunki międzynarodowe USA, pokazany jest proces wzrostu cen? Na dodatek pogoda nie działa na korzyść Stanów Zjednoczonych. Mimo że scenariusz programu powstał w roku 2004, to w miarę jego oglądania widać, jak dobrze "Świat bez ropy?" oddaje obecną sytuację i realia?

Pesymistyczne prognozy ekspertów

Program pokazuje, jak ogromne jest uzależnienie gospodarki USA od importu ropy naftowej, wskazuje też na efekty takiego stanu rzeczy. W miarę kurczenia się dostaw surowca kraj zmuszony jest do ponownego rozpatrzenia swojej sytuacji w tym obszarze. Nie chodzi tylko o sytuacje ekonomiczną, ale także poważne konsekwencje społeczne kryzysu.

Życie wielu amerykańskich rodzin, takich jak rodzina Knowles - właścicieli stacji benzynowej w sercu Teksasu, jak rodzina McGraff - farmerów z Południowej Dakoty, czy też innych zostało gwałtownie zaburzone przez kryzys paliwowy. Problemy w sektorze naftowym rzutują na sytuację w innych dziedzinach życia, np. transporcie, przemyśle, wpływają na ceny.

Matt Simmons - amerykański ekspert do spraw rynku naftowego twierdzi, że stoimy przed niebezpieczeństwem największego na świecie kryzysu w tej dziedzinie. Po raz pierwszy w historii popyt może przewyższyć podaż. Uważa on, że być może do końca zimy za jedną baryłkę ropy trzeba będzie zapłacić ok. 100 dol. Nikt nie wie też, jaka będzie sytuacja i stosunki polityczne między Iranem i krajami Zachodu; czy napięcia nie spowodują jeszcze większego wzrostu cen. Nikt też nie jest w stanie przewidzieć, czy Stanom Zjednoczonym nie grożą kolejne huragany albo tornada, które grozić mogą dalszym paraliżem przemysłu naftowego w USA i dalszymi zniszczeniami i stratami?

Świat z przemysłem naftowym

Większość z najbogatszych złóż ropy zalega na dużych głębokościach i ich eksploatacja wymaga dużych nakładów finansowych, związanych z głębokimi odwiertami. Złoża ropy naftowej znajdują się na znacznej głębokości (nawet kilka kilometrów) na lądzie oraz pod dnem mórz i oceanów. Doprowadza się ją do powierzchni ziemi specjalnymi odwiertami.

Złoża ropy naftowej występują na wszystkich kontynentach: w Ameryce Południowej (Wenezuela), Ameryce Północnej (USA, Kanada), Afryce (Algieria, Zair, Angola), Azji (Rosja, Irak, Iran, Arabia Saudyjska, Kuwejt), na Archipelagu Malajskim(Borneo) i w Europie (Norwegia, Rumunia, Albania). W Polsce eksploatowane są głównie złoża znajdujące się w Karpatach.

Chińczycy rozpoczęli wiercenia w poszukiwaniu ropy już ok. 320 roku p.n.e., jednak nigdy nie wiercili zbyt głęboko. W czasach nowożytnych pierwszy udany odwiert w poszukiwaniu ropy wykonał w Pensylwanii, w 1859 roku, Edwin Drake. Był to otwór o głębokości ok. 30 metrów. Wydobywano z niego 15 baryłek dziennie. To przedsięwzięcie można uznać za początek nowożytnej historii przemysłu przetwórstwa ropy naftowej. Wydobycie ropy w Pensylwanii zapoczątkowało rozwój przemysłu naftowego w USA.

Surowiec odkryto później także w Teksasie i Oklahomie. W niedługim czasie ośrodki te stały się głównym źródłem dostaw surowca na potrzeby gospodarki amerykańskiej. Po II wojnie światowej na pozycje lidera w wydobyciu, produkcji, ale także dostaw ropy dla USA, wysunęły się kraje arabskie, państwa z regionu Bliskiego Wschodu, zrzeszone od 1960 r. w Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC).

Przerażająca wizja!

Discovery Channel w programie "Świat bez ropy?" (16 października o 20:00) przedstawi jedyne w swoim rodzaju spojrzenie na sytuację naftową USA. Poprzez wywiady i fabularyzowane wątki pokazano zdarzenia, które - mimo że nie miały one miejsca - odnoszą się do rzeczywistości, nawiązują do przyszłości, oparte są na realnych problemach i zagadnieniach. Film zrealizowano na terenie Luizjany (wybrzeże i Nowy Orlean), Teksasu (San Antonio, Austin i Houston), Massachusetts (Boston) oraz w Moskwie (Rosja).

Stany Zjednoczone, światowa potęga gospodarcza, w szczególny sposób uzależnione są od dostaw ropy. Trudno nawet wyobrazić sobie, co mogłoby się stać, gdyby nagle zabrakło "płynnego złota". Konsekwencje dla sytuacji ekonomicznej, politycznej, jak i społecznej USA, byłyby znamienne? A wizja świata bez ropy - jak dowodzą autorzy programu - jest po prostu przerażająca!

INTERIA.PL/DISCOVERY

brak
Dowiedz się więcej na temat: ropa naftowa | huragany | światowa | złoże | konsekwencje | USA | świat

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje