Pracują nad laptopem za 10 USD

Władze Indii wciąż myślą o laptopie za 10 dolarów, który pomoże dzieciom w rozwijaniu umiejętności posługiwania się komputerem. Nie wiadomo w jaki sposób cena maszyny będzie obniżona do tak niskiego poziomu, ale najwyraźniej rząd traktuje ten pomysł bardzo poważnie.

O "laptopie za 100 dolarów" mówiono, gdy startował amerykański projekt OLPC. Cena laptopów XO stworzonych w ramach tego projektu ciągle jednak rosła i przekroczyła nawet próg 200 USD zbliżając się do ceny netbooków dostępnych na rynku masowym.

Reklama

Jednak jeszcze w roku 2006, gdy cena maszyn XO nie była tak wysoka, Indie zrezygnowały z udziału w charytatywnym programie fundacji OLPC. Władze kraju tłumaczyły wtedy, że Indie potrzebują więcej szkół i nauczycieli, a nie wymyślnych narzędzi. Potem w maju 2007 r. indyjskie Ministerstwo Zasobów Ludzkich przedstawiło swój własny pomysł - laptop edukacyjny za 10 dolarów. Informacja ta wywołała sensację, ale potem o programie już właściwie nie mówiono.

Agencja AFP podaje jednak, że Indie mają zamiar produkować wspomniane maszyny za 10 dolarów. Rządowy program jest już realizowany w mieście Tirupati, a pierwsze komputery mają być dostępne w ciągu sześciu miesięcy. Informacje te ujawnił R.P. Agrawal, sekretarz w Ministerstwie Zasobów Ludzkich odpowiedzialny za kształcenie średnie i wyższe. Podkreślił on, że maszyny będą kosztować 10 dolarów, a więc wielu rodziców będzie na nie stać i jeśli zechcą, będą oni mogli je zakupić.

Z ujawnionych informacji wynika też, że rząd Indii przeznaczył 46 mld rupii (939 mln USD) na opracowanie supertaniego komputera. Wciąż jednak nic nie wiadomo na temat tej maszyny. Wciąż nie pokazano nawet prototypu. Podobno ma on posiadać 2 GB pamięci operacyjnej i możliwość bezprzewodowego łączenia się z internetem. Ma być również energooszczędny.

Czy zrobienie laptopa za 10 dolarów jest możliwe? Tak. Próbują to zrobić m. in. autorzy projektu Playpower, którzy stworzyli już komputer za 12 dolarów. Trzeba jednak zaznaczyć, że Playpower tworzy komputery 8-bitowe w oparciu o technologię sprzed 25 lat. Mogą one mieć walor edukacyjny i są rzeczywiście tanie, ale władze Indii nic nie wspominają o 8-bitowcach. Poza tym wspomniane 2 GB RAM każą myśleć, że będzie to raczej maszyna zbliżona do dzisiejszych netbooków.

Dowiedz się więcej na temat: rząd | pomysł | Indie | maszyny | Nie wiadomo | dolar

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje