Nvidia i jutro wirtualnej rzeczywistości

Sprzęt VR nowej generacji to nie tylko hełm taki jak Oculus Rift lub HTC Vive - potrzebny jest mocny komputer. Minimalne wymagania hełmu Rift to m.in. karta GeForce 970. Firmy takie jak Nvidia doskonale zdają sobie z tego sprawę, dlatego produkty kompatybilne ze sprzętem VR będą miały oznaczenie GeForce GTX VR Ready.

Program GeForce GTX VR Ready ma pozwolić uporządkować panujące na rynku zamieszanie związane z tym, jaki sprzęt jest niezbędny do tego, aby obsłużyć gry i aplikacje wirtualnej rzeczywistości, których coraz to większa liczba pojawia się na rynku.       

Reklama

Jaki komputer jest potrzebny do VR?

Rzeczywistość wirtualna wymaga od procesora graficznego siedmiokrotnie większej mocy obliczeniowej niż ma to miejsce w wypadku tradycyjnych gier 3D i trójwymiarowych aplikacji - wymagane jest tutaj bowiem symultaniczne generowanie przez układ graficzny dwóch obrazów (po jednym dla każdego oka) z szybkością powyżej 90 klatek na sekundę (fps).1

- Dla wielu użytkowników, odnalezienie się wśród nowych, dopiero co powstających technologii, takich jak rzeczywistość wirtualna może być trudne lub zniechęcające - powiedział Jason Paul, dyrektor działu nowych technologii w firmie NVIDIA. - Dlatego właśnie współpracujemy z zaufanymi partnerami na całym świecie po to, aby uprościć proces zakupu tego typu produktów. Oznaczenie GeForce GTX VR Ready pozwoli klientom szybko zidentyfikować komputery lub karty graficzne, które zdolne są do obsługi wirtualnej rzeczywistości - dodał.

GPU firmy NVIDIA są centralnym elementem ekosystemu wirtualnej rzeczywistości i korzystają z graficznej architektury NVIDIA Maxwell™, która powstała z myślą o wirtualnej rzeczywistości. Oprócz możliwości generowania dużej liczby klatek, architektura ta cechuje się takimi cechami związanymi z wirtualną rzeczywistością jak technologia NVIDIA Multi-Res Shading, która zwiększa wydajność nawet do 50 procent przy zachowaniu jakości obrazu i zmniejszeniu opóźnień. Układy graficzne korzystające z architektury Maxwell współpracują z sterownikami NVIDIA Game Ready Drivers i opracowanych przez Nvidię narzędzi dla programistów GameWorks VR oraz  DesignWorks VR.

Co jest kluczowe w przypadku VR?

VR pojawiła się jeszcze w latach 90., ale ówczesne komputery nie oferowały wystarczającej mocy obliczeniowej, aby udźwignąć tę technologię. Dzisiaj jest to możliwe, ale należy pamiętać o kilku rzeczach. "Szerokie pole widzenia, odpowiednia rozdzielczość ekranu, minimalne opóźnienia, jak najwięcej klatek animacji na sekundę i wysoka częstotliwość odświeżania. Bez tych elementów VR się nie uda" - tłumaczy nam Matt Rusiniak, ekspert Nvidia do spraw sprzętu wirtualnej rzeczywistości. 

Matt wspomniał jeszcze o jednym istotnym aspekcie, wyzwaniu z jakim muszą zmierzyć się twrócy gier i programów VR, chodzi o tak zwane "Uncanny Valley" (Dolina niesamowitości). Co kryje się za tym terminem? Tworzenie wirtualnych światów, które przypominają te prawdziwe, ale jednocześnie próbując je emulować nie tworzą zbyt sztucznych, wręcz przerażających modelów 3D. Czasami tworzenie jak najbardziej realnie wyglądającego bohatera animacji lub gry może wywołać odwrotną reakcję. Aby uniknąć Uncanny Valley trzeba umiejętnie połączyć moc obliczeniową i artystyczny zmysł. 

Hełm Oculus Rift debiutuje na rynku 28 marca - więcej informacji tutaj

Hełm HTC Vive debiutuje na rynku w kwietniu - więcej informacji tutaj

Dowiedz się więcej na temat: Oculus Rift | NVIDIA | GeForce

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje