Kłopotów TP SA ciąg dalszy

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów Cezary Banasiński postawił TP S.A. zarzuty stosowania sprzecznych z prawem praktyk, naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Wśród zarzutów, postawionych przez szefa UOKiK znalazło się między innymi fatalne funkcjonowanie systemu obsługi klienta za pośrednictwem tzw. Błękitnej Linii.

System ten zamiast ułatwiać, w istocie uniemożliwia klientom dochodzenie swoich spraw. W oficjalnym oświadczeniu na stronie UOKiK można przeczytać m.in.: "brakuje również ciągłości w prowadzeniu spraw, a niezadowoleni abonenci nie mają możliwości kontaktu z osobami wyższej rangi, gdyż pracownicy obsługujący system nie udzielają informacji na ten temat. Zarzuty Prezesa UOKiK dotyczą także rażąco nieterminowego reagowania na pisemne i telefoniczne skargi oraz reklamacje abonentów, jak też braku jakiejkolwiek reakcji na przedkładane pisma. Uzyskanie poszukiwanej przez klientów TP S.A. informacji jest niemożliwe, gdyż pracownicy obsługujący system nie dysponują merytoryczną wiedzą na temat szczegółowych warunków i zasad świadczenia usług, nie posiadają również informacji na temat sytuacji dzwoniących abonentów, często odsyłając ich do innych źródeł. Szczególnie naganne praktyki stosowane przez TP S.A. mają związek z uniemożliwianiem konsumentom korzystania z opłacanych w ramach miesięcznego abonamentu usług, które świadczone są przez operatora na podstawie zawartych umów. W szczególności dotyczy to odłączania telefonów abonentom niezalegającym z opłatami oraz nękaniu ich przez firmę windykacyjną, co jest konsekwencją chaosu organizacyjnego w spółce."

Reklama

(Enter)

Dowiedz się więcej na temat: UOKiK | zarzuty | Orange Polska S.A.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje