Dysk SSD - czy to godny następca HDD?

Komputery przeliczają na bieżąco dziesiątki tysięcy danych. W celu ich przechowania w latach 50 XX wieku powstał dysk twardy (HDD), czyli pamięć masowa wykorzystująca namagnesowane talerze do przechowywania danych. Jednakże czas nieubłagalnie biegnie do przodu i wszystkie technologie są sukcesywnie poddawane innowacjom. Potrzeby zmian i kolejne unowocześnienia doprowadziły do narodzin SSD (Solid-State Drive) - nowoczesnej pamięci masowej opartej na pamięci flash.

Początek  technologii SSD przypada na lata 70 i 80 ubiegłego wieku. Wtedy narodziła się idea utworzenia trwałej pamięci w oparciu o półprzewodniki. W takiej formie dyski SSD znalazły zastosowanie w pierwszych superkomputerach do użytku wojskowego czy serwerach, w których tradycyjne twarde dyski były albo zbyt powolne, albo zbyt wrażliwe. Współczesne SSD są złożone praktycznie tylko z pamięci flash i są powszechnie używane w serwerach przetwarzających tysiące zapytań na minutę, jak i w komputerach przenośnych.

Reklama

Ciekawa jest także historia nazwy SSD.  Został nazwany dyskiem stałym ze względu na fakt, że w przeciwieństwie do tradycyjnego twardego dysku, nie posiada żadnych ruchomych części.  Standardowy mechanizm umożliwiający zapis danych na HDD był oparty na igle kodującej dane na wirujących talerzach. SSD nie zawiera ani jednej części mechanicznej i jest to ogromna zaleta. Eliminacja ruchomych elementów uczyniła go znacznie odporniejszym na wstrząsy, wibracje i różnego typu uszkodzenia mechaniczne.

Świat wokół nas nieustannie przyspiesza, a technologia musi za nim nadążyć. Dlatego pojawienie się na rynku SSD było tak bardzo rewolucyjne. W porównaniu z dyskami twardymi i standardowymi kartami pamięci odczyt danych przebiega ponad 2 razy szybciej, a ich zapis, ponad 100 razy. Oznacza to, że zapisanie i odczytanie danych odbywa się praktycznie bez żadnych opóźnień . Dostęp następuje w tempie dziesiątych części milisekund - szybciej niż mgnienie oka. Na przykład, zaprezentowany w tym roku przenośny dysk SSD Samsung T1 osiąga prędkość sekwencyjnego odczytu/zapisu do 450 megabajtów na sekundę (MB/s) w przypadku podłączenia do portu USB 3.0. Prędkość losowego odczytu/zapisu dochodzi odpowiednio do 8000 i 21 000 operacji wejścia/wyjścia na sekundę (IOPS). Prędkość zapisu jest elastyczna i wysoka, tak jak w przypadku wewnętrznego dysku półprzewodnikowego, oraz do 100 razy wyższa w porównaniu z zewnętrznym twardym dyskiem (HDD). W praktyce oznacza to, że transfer pliku filmowego o objętości 3 GB trwa zaledwie 8 sekund.

Ale sama prędkość to nie wszystko - co z niezawodnością? Na tym polu również przodują SSD, które dużo rzadziej ulegają awariom. Według współczynnika AFR (Annualized Failure Rate) tradycyjne twarde dyski ulegają awariom ośmiokrotnie częściej.  Nawet jeśli dysk SSD zostanie uszkodzony, to podlega dłuższej gwarancji, jak np. wydajne dyski SSD Samsung 850 PRO, które są objęte aż 10-letnią gwarancją.

Największym wyzwaniem stojącym przed potencjalnym klientem, który szuka nowego dysku, jest cena - dyski SSD nadal są droższe od dysków HDD. Przykładowo - Samsung T1 o pojemności 500GB kosztuje około 960 zł.

INTERIA.PL/informacje prasowe
Dowiedz się więcej na temat: SSD | samsung

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje