Bill Gates nie wróci do Microsoftu

Mimo pojawiającej się w ostatnim czasie licznych spekulacji dotyczących powrotu Billa Gatesa na stanowisko szefa Microsoftu, sam zainteresowany jednoznacznie zdementował te doniesienia.

Obecnej pozycji Microsoftu na rynku urządzeń elektronicznych w żaden sposób nie można by określić mianem złej. Jednak pewne nietrafione decyzje, a także aroganckie podejście do konkurencji Steve Ballmera, aktualnego szefa firmy, w niewielkim stopniu zahamowały rozwój Microsoftu. Jeden z głównych udziałowców koncernu, David Einhorn, od dłuższego czasu głośno domaga się odejścia Ballmera. Taka sytuacja spowodowała, że za potencjalnego zbawcę Microsoftu wielu zaczęło postrzegać Billa Gatesa.

Reklama

Jedna z żywych legend współczesnej branży IT miałaby nakierować Microsoft na właściwy kurs, tak by firma mogła znowu wyprzedzić swojego wroga numer jeden, jakim jest bez wątpienia Apple. Zapytany o swój stosunek do potencjalnego powrotu przez dziennikarzy Sydney Morning Herald, Gates jasno dał do zrozumienia, że taki manewr go nie interesuje.

Twórca potęgi Microsoftu przebywa obecnie na wakacjach w Australii, ale znalazł chwilę na komentarz ostatnich rewelacji: - Cały czas jestem w pewnym zakresie zaangażowany w działania Microsoftu. W wolnych chwilach daję rady obecnym pracownikom firmy, ale na nic więcej nie znajdę czasu. Nadal priorytetem jest dla fundacja, która pochłania całą moją energię.

Gates jasno zadeklarował, że tym, co zamierza robić do końca życia jest praca na rzecz fundacji Bill & Melinda Gates Foundation.

Dowiedz się więcej na temat: Microsoft | Bill Gates

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje