10 najdziwniejszych przypadków utraty danych w 2015 roku

Silniejsze od rozpędzonej lokomotywy, odporne na ogień, wodę i tzw. „czynnik ludzki”. Elektroniczne dane bywają zaskakująco wytrzymałe. Znacznie gorzej wszelkie urazy znoszą nośniki, na których je zapisujemy. Tegoroczne zestawienie najdziwniejszych przypadków utraty danych, przygotowane przez specjalistów z laboratoriów Kroll Ontrack, to dziesięć pechowych historii, w których główne role odgrywają m.in. iPad wyrzucony z pociągu, smartfon zanurzony w chemikaliach czy oblany rozpuszczalnikiem laptop.

Eksperci Kroll Ontrack jak co roku opracowali listę najdziwniejszych przypadków utraty danych. Laboratoria firmy na całym świecie przeprowadzają rocznie ponad 50 000 procesów odzyskiwania informacji, utraconych na skutek zróżnicowanych uszkodzeń fizycznych i logicznych. Wśród nich znaleźć można naprawdę interesujące opowieści z wielu krajów, w tym z Polski.

Reklama

- Aby nieodwracalnie utracić dane, trzeba się naprawdę mocno postarać. Nieważne, jak tragiczna wydaje się być sytuacja wyjściowa: urządzenie zostało zgniecione, podpalone, wrzucone do wody, a może rzucono nim o ścianę lub po prostu upuszczono je na podłogę. Zawsze jest nadzieja, że informacje zostaną przywrócone - mówi Adam Kostecki, specjalista do spraw rozwoju i bezpieczeństwa Kroll Ontrack.

Oto Top 10 najdziwniejszych przypadków utraty danych przygotowany przez Kroll Ontrack:

10: Serwery są (aha aha) gorące (Niemcy)

Mała firma przeprowadzała w swojej siedzibie prace budowlane, obejmujące również serwerownię. Pewnego piątkowego popołudnia, firmowy administrator odkrył, że plastikowe płachty użyte w celu zabezpieczenia pomieszczenia, nie chronią wystarczająco przed kurzem. Zdecydował się przenieść serwer do innego pokoju, z dala od prac budowlanych. Po bardzo ciepłym i słonecznym weekendzie, w poniedziałek rano poczuł jeszcze większy przypływ gorąca, kiedy zorientował się, że serwer nie działa. Jak się okazało, jeden z jego współpracowników wyłączył w piątek klimatyzację w pomieszczeniu, do którego czasowo trafił serwer. Miało to zapobiec dostawaniu się tam kurzu, najskuteczniej jednak zapobiegło... działaniu serwera. Mimo, że zarówno atmosfera jak i serwer były bardzo gorące, specjalistom udało się odzyskać aż 99 procent danych.

9: Staroć też radość (Polska)

Pewien mężczyzna posiadał wciąż działającą Amigę 600 (sprzęt wszedł na rynek w 1992 roku!). Któregoś dnia jego elektroniczny "starszy przyjaciel" odmówił posłuszeństwa. Bez szczególnych powodów, bez błędów użytkownika - po prostu przestał działać ze względu na zaawansowany wiek. Eksperci odzyskiwania danych zrobili wszystko, co w ich mocy, aby pomóc zdruzgotanemu użytkownikowi - komputer miał dla niego ogromną wartość sentymentalną, bo urządzenie okazało się prezentem jeszcze z czasów dzieciństwa.

8: (Nie)perfekcyjna pani sprzątająca (Norwegia)

Użytkownik komputera stracił dane i udał się do lokalnego punktu komputerowego, aby rozwiązać ten problem. W trakcie kopiowania danych do backupu - proces ten może potrwać nawet kilka godzin - pani sprzątająca przypadkowo zrzuciła dysk na podłogę. Urządzenie zaczęło wydawać głośne, niepokojące dźwięki. Specjaliści z punktu komputerowego, zdając sobie sprawę z powagi sytuacji, zdecydowali się wysłać dysk do laboratorium Kroll Ontrack, gdzie udało się przywrócić 98,8 procent jego zawartości.

Dowiedz się więcej na temat: utrata danych | odzyskiwanie danych

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje