Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Wykradł nagie zdjęcia celebrytów - złapało go FBI

Specjaliści z firmy Eset opublikowali raport na temat najczęściej atakujących zagrożeń ubiegłego miesiąca. Korzystając z okazji eksperci zwrócili uwagę na fakt aresztowania 35-letniego mieszkańca Stanów Zjednoczonych, który jakiś czas temu włamał się do komputerów i urządzeń przenośnych kilku hollywoodzkich gwiazd.

Jedną z gwiazd, która padła ofiarą włamywacza była Christina Aguilera
Jedną z gwiazd, która padła ofiarą włamywacza była Christina Aguilera /AFP

  • Zarabiający miliony dolarów i trafiający na pierwsze strony gazet celebryci przyciągają nie tylko uwagę fanów, ale także cyberprzestępców. I nie muszą być hollywoodzkimi gwiazdami, by paść ofiarą hakerów. więcej »

Pierwszą trójkę najczęściej atakujących zagrożeń września, tworzą złośliwe programy czyhające w plikach automatycznego startu nośników danych, robak internetowy Conficker oraz robak Dorkbot. Ten ostatni rozprzestrzenia się ostatnio wyjątkowo szybko za pośrednictwem pendrive'ów. Dorkbot posiada funkcjonalność backdoora, a więc daje atakującemu możliwość zdalnej kontroli nad zainfekowanym komputerem.

Eksperci zwracają uwagę na aresztowanie mieszkańca Florydy, który włamał się do komputerów kilkudziesięciu mieszkańców Stanów Zjednoczonych, w tym do urządzeń należących do Scarlett Johansson, Mili Kunis czy Christiny Aguilery. W efekcie, w ręce włamywacza trafiły m.in. scenariusze filmowe, prywatna korespondencja gwiazd oraz nagie zdjęcia hollywoodzkich celebrytów, które aresztowany opublikował w sieci.

- Aby dostać się do danych celebrytów włamywacz nie posłużył się żadną nowoczesną metodą naukową. Skorzystał z przyzwyczajenia współczesnych internautów, którzy budują swoje hasła w oparciu o charakterystyczne dla nich samych i w ten sposób łatwe do zapamiętania frazy np. imię pierwszego psa czy miejsce urodzenia. Dzięki informacjom zamieszczanym w serwisach społecznościowych odgadnięcie tego typu haseł nie stanowi dla włamywaczy żadnego problemu - twierdzi Stephen Cobb, ekspert bezpieczeństwa firmy Eset.

Specjaliści podkreślają, że do włamań nie doszłoby, gdyby poszkodowani zabezpieczali swoje komputery silnymi hasłami, czyli takimi, które składają się przynajmniej z ośmiu znaków, w tym z cyfr, dużych i małych liter oraz znaków specjalnych.

Źródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
ESET,
FBI,
nagie zdjęcia,
cyberatak

Dodatki



Informacje dodatkowe