- Botnet to grupa komputerów zainfekowanych przez boty, czyli szkodliwe programy, które umożliwiają zdalne kontrolowanie komputera nieświadomej ofiary. Komputer zaatakowany w ten sposób bywa często nazywany zombie, ponieważ - podobnie jak zombie w filmach grozy - jest pod kontrolą kogoś innego. Dlatego istotną rzeczą dla użytkownika jest znajomość zasad bezpieczeństwa które pozwalają uniknąć w większości przypadków stania się elementem botnetu. Zainstalowane markowe oprogramowanie antywirusowe połączone ze świadomością użytkownika pozwoli nam w przyszłości uniknąć zagrożeń.- wyjaśnia Filip Demianiuk z firmy Trend Micro.
Drobiazgowe analizy wykazały, że wiele poufnych informacji zostało już skradzionych. Część z nich pochodzi z banków, serwisów społecznościowych oraz serwisów pośredniczących w poszukiwaniu pracy. Rik Ferguson, starszy doradca ds. bezpieczeństwa z firmy Trend Micro, tłumaczy, dlaczego tak często dochodzi do kradzieży danych: - Zazwyczaj bardzo trudno jest powiedzieć, czy komputer jest zainfekowany. Najbardziej profesjonalne złośliwe oprogramowanie ma być niewidoczne dla ofiary. Przestępcom zależy, aby komputer był zainfekowany, tak długo jak to możliwe, ponieważ są to dla nich wymierne dochody - mówi.
Jak zatem ochronić się przed kradzieżą danych? - Czasem można zauważyć, że komputer stał się nieco bardziej niestabilny. Najczęściej jednak ofiara orientuje się dopiero gdy pieniądze znikają z konta bankowego lub zauważa że na kontach internetowych takich jak e-mail lub konta w serwisach społecznościowych zaczynają się aktywności nie generowane przez użytkownika - tłumaczy Ferguson. W celu uniknięcia zakażenia zalecamy instalację programu antywirusowego, który nie tylko szuka złośliwych plików, ale także blokuje dostęp do złośliwych stron internetowych - dodaje.
Atakujący Polskę serwer SpyEye C&C znajduje się na Ukrainie. Serwer botnetu nie został jednak dobrze zabezpieczony, a twórca botnetu, który z niego skorzystał pozostawił otwarte foldery, jak również możliwość odczytu plików konfiguracyjnych. Pozwoliło to poznać 400MB skradzionych danych. Firma Trend Micro zapowiada, że będzie nadal monitorować ten konkretny serwer C&C, jak również botnet SpyEye jako całość.










~Rywi
No to może tak firmy zainwestują w oprogramowanie? Czy może szkoda pieniędzy? Jak się kali nie pr...
~Kriss
Proponuję Red Alert dla PiS-u i jego popleczników ! Szable w dłoń i do ataku na Moskala i inną za...
~polak
to Łukasz 18
~I
~Łukasz 18
ale blokuje je i namierzam sprawców, później wysyłam na ich kompa wirusa który czyści cały dysk, ...
~09-h
po móżdżku biedaku.
~Xdek
Fajne zdjęcie tych zombiaków
~oiyt
najgroxniejszy wirus zaatakował Polske w 1945 roku i nazywał się red spider . Nikt do tej pory ni...
~jp666
Jedyne lekarstwo - nalot dywanowy na Ukraine i odcięcie tych leni, złodziei i nierobów od świata.
~Zaorać dysk
pozbycia się na jakiś czas nieznanych wirusów - to formatowanie HDD i reinstalacja systemu opera...
~kosmos9999
NOWYM pendrive zakupionym w sklepie! takie wirusy atakuja duze korporacje i przenosza sie na pam...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »