Z gry do... "Playboya"

Czyżby popularnemu miesięcznikowi dla panów zaczęło brakować modelek? A może chce "iść z czasem i postępem"? Na jedną z najbliższych rozkładówek "Playboya" trafi rudowłosa piękność - niejaka Rayne Blood, . Nie byłoby to nic ciekawego, gdyby nie to, że BloodRayne w rzeczywistości nie istnieje - jest bowiem wygenerowaną komputerowo bohaterką popularnej gry na konsolę Playstation 2 o tym samym tytule.

W ramach promocji gry "krwawa Renia" zaczyna prowadzić życie "pozakonsolowe". Najpierw wystąpiła w wideoklipie w MTV jako piosenkarka, teraz - wystąpi jako Playmate w październikowym "Playboyu". Na podstawie gry o rudej wampirzycy ma być także nakręcony film z Kristianne Loken w roli głównej. Być może i ona znajdzie się we wspomnianym październikowym miesięczniku dla panów.

Reklama

"Na ilustracjach w "Playboyu" Rayne będzie rozebrana. To pierwszy taki przypadek w historii gier wideo i wiemy, że Rayne jest z tego bardzo zadowolona" - zażartowali twórcy gry w wywiadzie dla MTV

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje