Wonga - nieautoryzowany dostęp do serwerów firmy. Sprawa dotyczy 22. tys. Polaków

Doszło do nieautoryzowanego, ograniczonego dostępu do serwerów Wonga w Wielkiej Brytanii. Sprawa może dotyczyć 22 tys. Polaków. Firma przechowywała takie dane jak: adres, numer telefonu, PESEL i numer dowodu osobistego.

Otrzymaliśmy oficjalny komunikat od polskiego biura Wonga, podsumowujący ostanie doniesienia. Prezentujemy go poniżej: 

Reklama

"W ubiegłym tygodniu doszło do nieautoryzowanego, ograniczonego dostępu do serwerów Wonga w Wielkiej Brytanii. Nielegalne wejście zostało niezwłocznie wykryte i zablokowane przez systemy zabezpieczenia. Dodatkowo systemy zabezpieczenia zostały ponownie przetestowane w celu potwierdzenia ich pełnej funkcjonalności.

Z naszych dotychczasowych analiz wynika, że nieautoryzowany dostęp mógł potencjalnie dotyczyć danych około 22 tysięcy naszych klientów (polskich klientów - przyp red.). Nie objął natomiast dostępu haseł - te dane objęte są osobnym systemem zabezpieczeń.

Zgłosiliśmy do prokuratury informację o popełnieniu przestępstwa. Będziemy na bieżąco współpracować z organami ścigania w celu wyjaśnienia jego okoliczności i wykrycia sprawców.

Poinformowaliśmy naszych klientów o tej sytuacji i będziemy przekazywać zainteresowanym osobom kolejne istotne dla nich informacje. Nasze call center na bieżąco odpowiada na pytania klientów".

Co z polskimi klientami?

Wonga nie potwierdza, aby jakiekolwiek dane zostały wytransferowane. Firma poinformowała nas, że wszyscy klienci zostali powiadomieni o tej sytuacji, czyli o nieautoryzowanym dostępie do serwerów i możliwości dostępu do danych osobowych klientów. Brytyjska firma obiecuje  przebudowę infrastruktury informatycznej, aby wyeliminować możliwość przeprowadzenia tego typu ataków. 

Ponadto, jak dowiedzieliśmy się, niektórych klientom zarekomendowano zastrzeżenie dowodu osobistego. Czekamy na dalszy komentarz dotyczący rekomendacji zastrzeżenia dowodu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje