Uwaga! Cyberprzestępcy wykorzystują luki w tysiącach domowych routerów

Cyberprzestepcy atakują routery domowe, aby dostać się do kont bankowych Polaków - ostrzega zespół CERT Polska. W ten sposób przestępcy dążą do wyłudzenia danych logowania klientów banków i jednorazowych kodów autoryzacyjnych, a w rezultacie do kradzieży pieniędzy z kont. Eksperci podejrzewają także, że ten sam mechanizm może zostać w przyszłości wykorzystany w atakach na użytkowników w innych krajach.

Klienci bankowości elektronicznej po raz kolejny stali się celem cyberataków. Tym razem przestępcy wykorzystują podatność routerów domowych, umożliwiających zdalną zmianę ich konfiguracji. W efekcie mogą modyfikować wpisane serwery DNS i przekierowywać ruch na serwery będące pod ich kontrolą. To oznacza, że użytkownik próbując połączyć się na przykład z serwerem swojego banku zostaje w sposób niezauważony przekierowywany na podstawioną maszynę. Przestępca uzyskuje wówczas dostęp do przesyłanych danych i może fałszować odpowiedzi niektórych domen bankowych, na przykład poprzez dodanie dodatkowej zawartości, żądania potwierdzenia kodem jednorazowym czy zmiany numeru konta. Są to tzw. ataki man-in-the-middle, polegające na podsłuchu i modyfikacji wiadomości przesyłanych pomiędzy dwiema stronami bez ich wiedzy.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę na to, że ataki dokonywane są pomimo skutecznie działających zabezpieczeń, które wykorzystują strony bankowe. Chodzi przede wszystkim o protokół SSL używany do bezpiecznych połączeń internetowych, zapewniający poufność transmisji przesyłanych danych. Użytkownikom jest on znany w postaci symbolu kłódeczki, który powinien znajdować się przed adresem strony. Problem polega na tym, że SSL zabezpiecza dopiero stronę logowania. Użytkownicy natomiast najczęściej wizytę w banku rozpoczynają od strony informacyjnej, która dopiero po wciśnięciu przycisku “Zaloguj" prowadzi do serwisu transakcyjnego.

W tym momencie przestępcy mogą modyfikować odnośniki na stronach informacyjnych tak, by zamiast do serwera banku prowadziły pod specjalnie spreparowany adres, który rozpoczyna się od ciągu ssl-, ale w rzeczywistości nie jest chroniony protokołem. Możliwe jest wówczas stwierdzenie, że ma się do czynienia z atakiem przez obserwację informacji o szyfrowaniu w przeglądarce, o której świadczy m.in. wskaźnik kłódeczki. Powodzenie ataku zależy zatem od czujności użytkownika, który wychwyci te różnice.

Według specjalistów CERT Polska przestępcy mogli zaatakować tysiące serwerów. O problemie poinformowały również zagraniczne media, ponieważ istnieje duże prawdopodobieństwo, że przestępcy skorzystają z tego samego schematu, aby zaatakować użytkowników w innych krajach.

- Biorąc pod uwagę skalę problemu zalecamy użytkownikom routerów sprawdzenie bezpieczeństwa domowej sieci. Świadomość zagrożenia i weryfikacja ustawień routera to pierwszy krok w kierunku zabezpieczenie się przed potencjalnym atakiem - mówi Piotr Kijewski, kierownik zespołu CERT Polska. - Ważne jest także, aby o wszelkich wykrytych nieprawidłowościach natychmiast informować swój bank czy też ekspertów CERT Polska. W przeciwnym razie użytkownikom grozi nie tylko naruszenie prywatności, ale co gorsza utrata oszczędności z kont bankowych - dodaje Piotr Kijewski.


INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje