USA: nowa strategia prowadzenia cyberwojny

Jak relacjonuje "The New York Times", prezydent Barack Obama wkrótce zaproponuje Kongresowi przedłużenie zaplanowanego dotychczas na 15 lat programu infiltracji sieci rządowych wrogich państw. Zapoczątkował go jeszcze George W. Bush; do tej pory budżet programu wynosił 17 miliardów dolarów.

Szczegóły nie są jeszcze znane. Najprawdopodobniej jednak władze w Waszyngtonie uznały, że "okopywanie się" w cyberprzestrzeni nie ma sensu, ponieważ zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie w stanie przełamać zabezpieczenia. Rząd USA musi mieć do dyspozycji środki ofensywne - jakkolwiek oficjalnie na ich temat niemal się nie wypowiada.

Reklama

Według "The New York Timesa" do "egzotycznych innowacji", które mają być w przyszłości zastosowane w celu obrony przed cyberatakami, zaliczają się techniki, które programiści z Pentagonu mogą wykorzystywać do włamania się na rosyjski lub chiński serwer i sparaliżowania kontrolowanych przezeń botnetów.

Jako nowe elementy tzw. Hybrid Warfare (w ten sposób Pentagon określa konflikty międzynarodowe, które rozpoczynają się lub mają swoje podłoże w internecie) wymienia się też potajemne wbudowywanie szkodliwych kodów do firmware'u chipów komputerowych bądź takie projektowanie układów elektronicznych, które narażałyby je na ataki. Dzięki celowym usterkom amerykańskie służby specjalne byłyby w stanie sterować wrogim komputerem przez internet.

Aby zbadać oddziaływanie cyberbroni na sieci energetyczne, telekomunikację, bezpieczeństwo lotów i rynki finansowe, rząd USA buduje cyfrowy poligon w ramach inicjatywy National Cyber Range. Według agencji DARPA ma to być "replika internetu przyszłości" (nawiasem mówiąc wydaje się ciekawe, że Pentagon już teraz wie, jak taki internet będzie wyglądał), służąca do testowania defensywnych i ofensywnych środków cyberwojny.

Wśród firm, które ubiegają się o prowadzenie dalszych prac nad rozwojem tego systemu znajdziemy BAE Systems oraz Applied Physics Laboratory z Uniwersytetu Johna Hopkinsa. W program zaangażowany jest także Northrop Grumman. Narodowa Agencja Bezpieczeństwa (NSA) dysponuje już mniejszą wersją podobnego systemu.

National Cyber Range stanie się "atolem Bikini epoki cyfrowej", w którym testowane będą techniki operacyjne i zagrożenia związane z wojną cybernetyczną. W kręgach wojskowych dyskutuje się nad tym, czy strategie odstraszania lub koncepcja wojny prewencyjnej Busha, znane z dotychczasowych konfliktów w świecie rzeczywistym (takich jak zimna wojna albo wojna z terroryzmem), mogą znaleźć zastosowanie także w konfliktach cyfrowych.

Dowiedz się więcej na temat: The New York Times | USA

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje