Sprzedawali "piraty" w sklepie komputerowym

Ponad 100 płyt, twarde dyski, komputery PC i laptopy, a w nich nielegalne programy i systemy operacyjne - Wszystko to zabezpieczyli policjanci w dwóch sklepach komputerowych w Białymstoku i Augustowie.

Wstępnie straty firm będących właścicielami oprogramowania oszacowano na co najmniej 100 tys. zł.

Reklama

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku wkroczyli do dwóch sklepów komputerowych w Białymstoku i Augustowie. Z informacji, jakie posiadali wynikało, że w komputerach, które sklepy oferowały do sprzedaży może być nielegalne oprogramowanie. Przypuszczenia funkcjonariuszy potwierdziły się. W czterech komputerach w białostockim sklepie zainstalowane były nielegalne systemy operacyjne, programy graficzne oraz mapy. Podobnie było w Augustowie. Tam policjanci zabezpieczyli ponad 100 płyt CD z programami, 5 laptopów i sześć twardych dysków.

Klient w ofercie miał do wyboru dwie możliwości: komputer droższy z legalnym oprogramowaniem lub dużo tańszy z nielegalnym. Prowadzący sprawę policjanci będą ustalać, od jakiego czasu sklepy trudniły się pirackim procederem. Ich właściciele odpowiedzą teraz przed sądem.

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych za to przestępstwo grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności nawet do 2 lat. Wstępne straty poniesione przez firmy, które są właścicielami programów oszacowane zostały na co najmniej 100 tysięcy złotych.

INTERIA.PL/informacje prasowe
Dowiedz się więcej na temat: policja | Augustów | Białystok | nielegalne

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje