Śmiertelna randka z internetu

Warto zwrócić uwagę na to z kim się umawiamy na spotkanie w sieci. Jedna z internautek spotkanie "w realu" prawdopodobnie przepłaciła życiem.

Jak czytamy w dzienniku "Polska", 30-letni student z Warszawy, który nałogowo podrywał kobiety w internecie jest podejrzany o zabicie jednej z nich. Za pomocą serwisu Sympatia poznał mieszkankę Łodzi. We wrześniu spotkali się po raz pierwszy "w realu". Planowali wspólne mieszkanie i ślub.

Reklama

Internautka uwierzyła w miłość - studentowi z Warszawy pożyczyła 70 tys. złotych na rozkręcenie interesu. Na początku listopada ponownie spotkali się na kolacji w specjalnie wynajętym mieszkaniu. Od tamtej pory już nikt nie widział zakochanej internautki, a znajomy "po kolacji" uregulował zaległe rachunki i kupił sobie nowych samochód - czytamy w "Polsce".

Prokuratura twierdzi, że ma zeznania świadków i poszlaki - billingi, e-maile, wydruki z kont, ślady krwi w wynajętym mieszkaniu, które mogą świadczyć przeciwko nałogowemu e-podrywaczowi.

Dowiedz się więcej na temat: randka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje