Seks w internecie

Co drugi internauta (51%) wykorzystuje sieć do zawierania nowych znajomości. Większość z nich jest jednak dość ostrożna przy ujawnianiu prawdziwych danych personalnych oraz wizerunku, szczególnie przy pierwszym kontakcie. Chociaż aż 89% spośród nich ujawniło przynajmniej jedną ze swych danych osobowych, to jedynie 6% było tak nieostrożnych, że ujawniło je wszystkie - wynika z badania prof. Z. Izdebskiego "Seks w Internecie", zrealizowanego przez TNS OBOP na zlecenie firmy Schering Polska.

Najwięcej, bo aż 70% nigdy nie podało swojego adresu zamieszkania, równie wiele (64%) nigdy nie podało numeru swojego telefonu stacjonarnego, nie pokazało swojego zdjęcia (62%) i nie podało nazwiska (58%). Częściej natomiast internauci ujawniają numer swojego telefonu komórkowego (nie ujawniło go 43%) i adres e-mailowy (nie podało go 31% badanych). Najmniej strzeżoną tajemnicą dla internautów jest imię: nie podało go tylko 14% badanych.

Reklama

Internauci nie tylko ukrywają swoje dane personalne, ale korzystając z anonimowości tego medium często podają dane fałszywe. Najczęściej podając swój wiek - co drugi badany przynajmniej raz w tej sprawie skłamał. Wielu użytkownikom zdarzyło się też ?minąć z prawdą? podając miejsce swojego zamieszkania (42%), opisując swój wygląd (35%), czy choćby tylko opowiadając o swoich zainteresowaniach (29%).

Stosunkowo rzadko internauci podają nieprawdziwe informacje odnośnie swojej orientacji seksualnej (11%). Nieco częściej nieszczerzy w tej kwestii są mężczyźni (17% vs. 9% wśród kobiet).

Wbrew obiegowej opinii ludzie młodzi (15-19 lat) są bardziej skryci i ostrożni, niż ich starsi koledzy i koleżanki: rzadziej ujawniają swoje dane osobom zapoznanym w sieci. Częściej natomiast kłamią, szczególnie odnośnie swego wieku i wizerunku, a także wykształcenia, zainteresowań i miejsca zamieszkania.

Udostępnienie swoich danych nieodpowiednim osobom może wiązać się z nieprzyjemnościami bądź niebezpiecznymi sytuacjami. Jednak zaledwie 2% internautów zawierających nowe znajomości w sieci doświadczyło jakichkolwiek przykrych konsekwencji podania innemu użytkownikowi Internetu swoich danych.

"Niewątpliwie internauci nie dostrzegają istniejących w sieci zagrożeń. Ufni wykorzystują to medium do nawiązywania kontaktów, które często owocują spotkaniem w rzeczywistym świecie. Tymczasem, jeśli weźmiemy pod uwagę 2% internautów, którzy spotkali się z nieprzyjemnościami w sieci, jest to aż 60 tysięcy osób. Jak życie pokazuje, te przykre konsekwencje mogą mieć różny charakter, od nieszkodliwych po zagrażających zdrowiu, a nawet życiu. Dlatego częściej powinniśmy podejmować programy edukacyjne dotyczące potrzeby bezpiecznego korzystania z Internetu" - komentuje Zbigniew Izdebski, autor badania.

(źródło: TNS OBOP)

Dowiedz się więcej na temat: TNS OBOP | internauci | seks

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje