Przekazy z internetu są fatalne dla naszej kultury seksualnej

Czytanie książek i fantazjowanie o seksie rozwija naszą wyobraźnię, same przekazy z internetu są fatalne dla naszej kultury seksualnej – uważa Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej dr Andrzej Depko.

Coraz więcej osób nawiązuje znajomości za pośrednictwem internetu. W związku z osobą poznaną w internecie było lub jest 9 proc. naszych rodaków w wieku 18-49 lat - wynika z najnowszych badań prof. Zbigniewa Izdebskiego i Polpharmy "Seksualność Polaków 2017". 8 proc. Polaków w wieku 18-29 lat oraz 9 proc. od 30. do 49. roku życia uprawiało seks z osobą poznaną w sieci.

Reklama

"Internet zmienia naszą rzeczywistość seksualną, zmienia się również obyczajowość seksualna młodzieży, szczególnie wśród dziewcząt; aż 80 proc. z nich przed 15. życia jest już po inicjacji seksualnej" – zwraca uwagę prof. Izdebski z Uniwersytetu Zielonogórskiego i Uniwersytetu Warszawskiego.

Dr Depko uważa jednak, że nawiązywanie kontaktów w sieci wśród naszych rodaków jest już częstsze, niż wykazują na to badania. "Niekorzystne jest to, że wielu moich pacjentów wykorzystuje internet jedynie do szybkiego załatwienia potrzeby fizjologicznej, a nie do rozwijania związku" – dodaje.

Prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej obawia się, że wpływ internetu na życie seksualne Polaków będzie coraz większy, często - z negatywnymi tego skutkami.

"Za 20-30 lat nasza seksualność będzie uboga, bo edukacja seksualna kolejnych pokoleń rozwija się głównie za pośrednictwem internetu, i polega głównie na sprawności technicznej" – alarmuje specjalista.

Prof. Violetta Skrzypulec-Plinta ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach zwraca uwagę, że internet w coraz większym stopniu wpływa na kanony urody związane z wyglądem narządów płciowych. "Mają one się prezentować według pewnych wzorców, podobnych do tych, jakie obowiązują w odniesieniu do wyglądu twarzy" – dodaje.

Zdaniem specjalisty w kształtowaniu seksualności bardzo ważne jest fantazjowanie i wyobraźnia o seksie. "Zanim dojdzie do inicjacji seksualnej, najpierw fantazjujemy o miejscu, osobie i czasie, w którym to ma nastąpić, dopiero potem przychodzi aktywne działanie" – wyjaśnia dr Depko. 

Uważa on, że wyobraźnię dobrze rozwija czytanie książek. Tymczasem coraz mniej czytamy, a coraz częściej zaglądamy do internetu, w którym mamy gotowe obrazy i wzorce zachowań. "Kolejna rewolucja seksualna coraz bardziej będzie związana z siecią, ze wszystkim tego konsekwencjami" – prognozuje dr Depko.

Z raportu "Seksualność Polaków 2017" wynika, że 84 proc. Polaków jest szczęśliwych w związku. To zadowolenie nieco spada z wiekiem: w związku szczęśliwych jest 90 proc. osób w wieku 18-29 lat, 87 proc. od 30. do 49. roku życia oraz 80 proc. po pięćdziesiątce. 

"Płomienne uczucie wystarcza zwykle na trzy lata związku, potem trzeba budować relacje między partnerami. Nie jest to jednak łatwe. Łatwiej jest zmienić partnera, niż rozwijać związek" - podkreśla dr Depko.

Zbigniew Wojtasiński

zbw/ zan/ 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje