Piersi wracają na Facebooka. I dobrze, bo nie każda golizna to porno

Facebook do niedawna ścigał matki chwalące się, że karmią dzieci piersią, za to materiały pełne przemocy przechodziły bez problemu. Teraz to się zmieniło. Po cichu oczywiście.

O dziwnych standardach moralnych Facebooka, który bezlitośnie usuwał zdjęcia matek karmiących piersią, mówiono już wcześniej. W pełni wyeksponowanych kobiecych piersi na Facebooku być nie mogło, bo to podobno "obsceniczny" widok. Za to kiedy pojawiło się wideo, w którym ścięto kobiecie głowę, długo go nie banowano z uwagi na jego rzekomą wartość informacyjną. Sensu i logiki w tym zachowaniu nie było widać za grosz, nic więc dziwnego, że użytkownicy zaczęli się burzyć. 

Reklama

I okazuje się, że Facebook już zmienił politykę w sprawie piersi matek karmiących. The Verge znalazł notkę w dziale pomocy, w której znajduje się odpowiedź na pytanie, czy w serwisie dozwolone są takie zdjęcia. Odpowiedź ta brzmi: "Tak. Uważamy, że karmienie piersią jest naturalne i piękne. Bardzo cieszymy się, że matki chcą dzielić się swoimi doświadczeniami z innymi osobami na Facebooku. Większość takich zdjęć jest zgodna z naszymi zasadami". Co oznacza, że sporo się zmieniło, w końcu jeszcze parę miesięcy temu to, co teraz jest "naturalne i piękne", zostałoby potraktowane tak jak pornografia. Jednocześnie firma zastrzega, że jeśli jakieś zdjęcia są usuwane, to tylko dlatego, że użytkownicy się na nie skarżyli.
 
Facebook musiał ustąpić, bo matki stały się po prostu za głośne. Kilka dni temu media podbiła 25-letnia mama z Kalifornii, która wrzuciła na FB fotkę z córką u piersi i napisała, że to dzięki niej skończyła studia. Zdjęcie dziewczyny zrobiło furorę w sieci, internauci lajkowali je i wrzucali na swoje profile. Rozprzestrzeniło się też po Twitterze, który nie ma takich problemów jak Facebook z kobiecymi piersiami.
 
Przekaz był jasny: karmienie piersią to zupełnie normalna rzecz. To coś, co można robić podczas uroczystości zakończenia studiów. I nikt się nie oburza, przeciwnie, komentarze są pozytywne. Facebook dłużej z tym walczyć po prostu już nie mógł, bo wizerunkowo za dużo tracił. Temat został rozdmuchany do granic możliwości, tymczasem stworzony przez Zuckerberga serwis ma dużo większe problemy niż ten, że jakaś matka postanowiła pochwalić się zdjęciem, na którym karmi dziecko. Zwłaszcza że takie fotki naprawdę nie mają nic wspólnego z pornografią.

Marta Wawrzyn

gadżetomania.pl

Dowiedz się więcej na temat: Facebook

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje