Najniebezpieczniejsze strony w internecie

Które domeny w internecie są wylęgarnią szkodliwego oprogramowania? Firma McAfee przygotowała raport, dzięki któremu wiemy, gdzie surfować nie należy.

Codziennie nieświadomi internauci wykonują niebezpieczne dla swojego komputera operacje, raport "Mapa złośliwej sieci" firmy McAfee podaje nawet liczbę pół miliarda niebezpiecznych kliknięć na miesiąc. Poziom ryzyka jest bezpośrednio zależy od rozszerzenia domeny.

Reklama

Niebezpiecznie, niebezpieczniej, Rumunia

Na bazie SiteAdvisor, tworzącego globalną mapę najbardziej niebezpiecznych miejsc do surfowania i wyszukiwania w internecie, McAfee przeanalizowało i sporządziło ranking 265 rozszerzeń domen ("końcówka" pojawiająca się w adresie internetowym - np. pl), które mogą być niebezpiecznie dla użytkownika. W testach uwzględniono spam, oprogramowanie szpiegujące, exploity (program wykorzystujące błędy w oprogramowaniu) i oszustwa internetowe.

Jak się okazało, każdego miesiąca dochodzi do ryzykownych kliknięć nawet na strony z bezpiecznymi rozszerzeniami takimi jak niemieckie (.de) lub brytyjskie (.uk).

- Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, internet niewiele różni się od realnego świata. Tak jak w każdym mieście mamy bezpieczne dzielnice i części miasta do których lepiej nie zaglądać - powiedział Robert Żelazo, Country Manager McAfee Polska.

Podróż na stronę której domeny może być niebezpieczna? Otóż najbardziej ryzykowną pulą domen są adresy należące do Rumunii (domena .ro i 5.6 proc. groźnych stron) i Rosji (domena .ru i 4.5 proc. groźnych stron). W tych krajach pojawia się najwięcej exploitów i stron z programami samościągającymi się (drive-by-download).

Zaskakujące jest natomiast to, że najbardziej niebezpieczną domeną funkcyjną jest .info. Około 7.5 proc. stron mających ten adres można uznać za niebezpieczne. Drugie miejsce w tym mało zaszczytnym gronie przypadło domenie .com z 5.5 proc. ryzykownych wejść. Czym to się przejawia? Na przykład, jeśli założymy sobie konto mailowe w domenie .info, istnieje 72.3 proc. szansy, że otrzymamy niechcianą korespondencję.

Bezpiecznie możemy natomiast czuć się podróżując po puli domen pochodzących z krajów takich jak Finlandia, Norwegia i Szwecja (nie przekraczają one 0.25 proc. niebezpiecznych ocen), a także Islandia i Irlandia (ocena niebezpieczeństwa - poniżej 0.2 proc). Najbezpieczniejszą domeną funkcjonalną okazała się natomiast domena .gov. Jest to jedyna pula domen, w której SiteAdvisor nie znalazł ryzykownych stron.

Teraz Polska

Gdzie w rankingu uplasowały się polskie domeny? Polskie rozszerzenie zostało sklasyfikowane na 35. miejscu pod kątem niebezpieczeństwa. Jak twierdzi raport McAfee, Polska wypada najgorzej jeżeli chodzi o zagrożenia exploitami i szkodliwymi programami. Pod tym względem została sklasyfikowana odpowiednio na 18. i 25. miejscu. Niepokojący jest także wynik dotyczący spamu, w którym Polska jest na 56. miejscu. W gruncie rzeczy nie jest to taka zła pozycja, gorzej od Polski wypadają na przykład Niemcy (miejsce 33.), Słowacja (miejsce 10.) i Ukraina (miejsce 24).

Wyniki raportu powstałego na bazie danych SiteAdvisor należy oczywiście traktować z pewnym dystansem. Ostatecznie to od użytkownika zależy, z jakich stron korzysta - niebezpieczne programy mogą znaleźć się zarówno pod pulą domen Rumunii, jak i Finlandii. Jednak to domena .ru jest rajem m.in. dla osób umieszczających w sieci aplikacje łamiące zabezpieczenia (tzw. cracki) oraz kody potrzebne do uruchomienia konkretnych programów. To właśnie na tych stronach można często znaleźć niebezpiecznie aplikacje.

W artykule wykorzystano fragmenty raport "Mapa złośliwej sieci" autorstwa firmy McAfee

Dowiedz się więcej na temat: niebezpieczeństwo | domena | domeny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje