Microsoft może legalnie czytać twoje maile

Alex Kibkalo - były pracownik Microsoftu, jest podejrzewany o udostępnianie tajnych informacji firmy wraz z kodem źródłowym Windowsa 8 zaprzyjaźnionemu blogerowi. Został on już nawet zatrzymany przez FBI, jednak nie to stanowi clou tego artykułu. Gigant z Redmond dopuścił się ingerencji w prywatną korespondencję podejrzanego i twierdzi, że miał do tego prawo bez nakazu sądowego.

Microsoft zdobył potrzebne dowody przeciwko Kibkalo, przeczesując jego konto pocztowe w usłudze Hotmail. Co najważniejsze, firma zrobiła to bez nakazu sądowego, naruszając tym samym prywatność - jakby nie patrzeć - swojego użytkownika. Frank Shaw broniąc postawy swojej firmy stwierdził, że Microsoft postąpił całkowicie legalnie. Według niego firma ma prawo przeszukiwać własne serwery, jeżeli zachodzi taka potrzeba. "Sąd nie musi wydawać zgody, aby przeszukać samego siebie" - mówi w oświadczeniu.

Jednocześnie chcąc zapewnić użytkowników poczty Hotmail (usługa została przemianowana na Outlook.com), że nic im nie grozi, Microsoft udostępni listę wszystkich przypadków, w których doszło do przeszukania konta. Warto jednak zaznaczyć, że w zestawieniu nie znajdą się sytuacje związane z pracownikami Microsoftu.

Z powyższej sytuacji wynika, że każdy usługodawca - czy to Microsoft, Google, czy Facebook - ma prawo do czytania prywatnej korespondencji swoich użytkowników.

Źródło informacji

instalki.pl
Dowiedz się więcej na temat: Microsoft

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje