Kto odpowiada za seksting online?

Zdjęcia i komentarze o charakterze seksualnym są dla nich ekscytujące, a odpowiedzialność za zdjęcia erotyczne zrzucają na dziewczyny - wynika z raportu dotyczącego nastolatków w internecie prowadzonego w ramach projektu EU Kids Online i opublikowanego z okazji przypadającego 11 lutego Dnia Bezpiecznego Internetu.

Nowe dane pochodzą z analizy treści  wywiadów grupowych i indywidualnych przeprowadzonych z dziećmi w wieku od 9 do 16 lat. W sumie 349 dzieci z 9 krajów europejskich poproszono o wyjaśnienie, jakie sytuacje w sieci uważają za trudne i zagrażające oraz w jaki sposób starają się im zapobiegać.

Reklama

Badania opracowane przez czeski zespół z Uniwersytetu Masaryka wykazały, że dzieci mają problemy w internecie głównie w takich obszarach jak: poszukiwanie własnej tożsamości i seksualności, zawieranie przyjaźni z rówieśnikami i budowanie pierwszych związków erotycznych czy rozwój etyczny i moralny.

- Dziwnym i niezrozumiałym dla nas zjawiskiem, które zyskuje na popularności jest tzw. "seksting", czyli wysyłanie i publikowanie przez młodzież treści o charakterze erotycznym we własnych kanałach i serwisach społecznościowych - tłumaczy dr Lucyna Kirwil, psycholog społeczny SWPS, koordynator polskiego zespołu.

Umieszczanie zdjęć i otrzymywanie komentarzy o charakterze seksualnym w opinii młodzieży może być ekscytujące i schlebiać im. Jednak dzielenie się takimi zdjęciami z innymi może łatwo przerodzić się w traumatyczne doświadczenie, na przykład wtedy, gdy młodzież otrzymuje bardzo przykre komentarze na temat tych zdjęć lub gdy są one rozesłane do zbyt wielu odbiorców.

Część dzieci wątpi w to, że ograniczenie korzystania z sieci może pomóc w trudnych sytuacjach związanych z kwestiami dotyczącymi seksu. Jak młodzi internauci zachowują się w sieci? Unikają nieprzyjemnych treści i kontaktów o charakterze seksualnym poprzez wyłączanie się z tego rodzaju sytuacji. Młodzi internauci unikają kłopotów poprzez przechodzenie dalej, zamykanie stron z niestosowną treścią, nierobienie sobie seksownych zdjęć czy nierozbieranie się przez kamerą internetową.

Co najbardziej niepokoi dzieci podczas korzystania z internetu? Najgorsze ich zdaniem są: dręczenie i prześladowanie w sieci, wykorzystanie informacji osobistych do niewłaściwych celów, niechciane kontakty z nieznajomymi, szczególnie te o charakterze seksualnym,
a także treści komercyjne. Analiza  platform komunikacyjnych, na których dochodzi do tych zagrożeń, wykazała, że prawie połowa z nich ma miejsce w serwisach społecznościowych, takich jak Facebook. Jednocześnie, choć dzieci zdają sobie sprawę z zagrożeń związanych z korzystaniem z serwisów społecznościowych, to niekoniecznie podejmują jakiekolwiek działania, by zapobiec kłopotom. Nawet mając wystarczającą świadomość niektóre dzieci po prostu mało przejmują się możliwością zagrożeń.

Badanie zostało przeprowadzone wśród dzieci z krajów europejskich: Belgii, Czech, Grecji, Hiszpanii, Malty, Portugalii, Rumunii, Wielkiej Brytanii i Włoch.


INTERIA.PL/informacje prasowe
Dowiedz się więcej na temat: cyberbezpieczeństwo | Seksting

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje