Interwencja Rzecznika Praw Dziecka

Po wpisaniu w jednej z internetowych wyszukiwarek takich słów jak "kody pokemon", "komenda glowna", "restauracje warszawskie", "pierwsza wojna" czy "sklepy modelarskie" pojawiają się strony zawierające dziecięcą pornografię - ustalił Rzecznik Praw Dziecka i doniósł w czwartek do prokuratury o przestępstwie narzucania treści pornograficznych.

Rzecznik Paweł Jaros, przeprowadzając ten internetowy test, stwierdził, że wśród wyszukanych stron pojawiają się takie, które "udają" normalne strony internetowe, np. poświęcone sklepom modelarskim, restauracjom warszawskim czy wojnie. "Kliknij na ten link" - zachęca podpis pod wytłuszczonym tytułem strony www odnalezionej przez internetową wyszukiwarkę.

Reklama

"Po kliknięciu na linki otwiera się zawsze jedna strona (tutaj pada jej adres, z którego wynika, że jest umieszczona na zagranicznym serwerze - PAP). Strona ta prezentuje obsceniczne fotografie dzieci podczas czynności seksualnych. Dzieci ukazane są razem z osobami dorosłymi. Na podstawie analizy zawartości otwierającej się strony uważam, że zawiera ona pornografię dziecięcą" - napisał Jaros do szefa Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście, Dariusza Bieńka.

Rzecznik Praw Dziecka wnosi, by prokuratura sprawdziła, czy administrator tych stron internetowych dopuścił się przestępstwa rozpowszechniania pornografii dziecięcej, za co grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Jak powiedział PAP Marcin Szyndler z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji, na polskich serwerach internetowych nie ma już treści pedofilskich, m.in. dzięki bardzo dobrej współpracy policji z administratorami serwerów, którzy blokują takie strony, gdy otrzymają sygnał o ich istnieniu. "Policjanci z innych krajów przyjeżdżają do nas, chcąc poznać nasze metody" - dodał. Komenda Główna Policji ma specjalistyczną komórkę do wykrywania przestępczości komputerowej. Pracuje w niej kilkunastu funkcjonariuszy. Przeszkoleni policjanci zajmują się też tą tematyką w komendach wojewódzkich.

Szyndler przyznał zarazem, że trudniej jest opanować wymianę pedofilskich treści na internetowych czatach i forach, choć i te obszary są przez policję w miarę możliwości monitorowane.

Zespół komputerowy w KGP śledzi też włamania do systemów informatycznych, kradzieże i zamiany informacji z serwerów, rozpowszechnianie wirusów komputerowych i łamanie tajemnicy internetowej korespondencji. Służy także pomocą w wykrywaniu przestępstw związanych z rozprowadzaniem narkotyków lub działalnością sekt satanistycznych albo nielegalnych, np. faszystowskich, organizacji.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Komenda | prokuratura | interwencja | rzecznik praw dziecka

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje