Google i Lockheed Martin przestrzegają żołnierzy przed oprogramowaniem malware

Przedstawiciele Google i koncernu zbrojeniowego Lockheed Martin przestrzegli żołnierzy walczących z cyberterroryzmem, aby jak najwięcej uwagi poświęcali złośliwemu oprogramowaniu typu malware.

Jednostki walczące z cyberterroryzmem mają do czynienia przede wszystkim z oprogramowaniem typu malware - uważa Jim Young z Google. Może być ono obecnie w danym systemie i zostać aktywowane przez wroga w każdym momencie. - To powszechny problem, który jednak nie powinien istnieć - podkreśla Young.

Reklama

Charles Croom - wiceprezes działu zajmującego się opracowywaniem rozwiązań do walki z cyberterroryzmem w Lockheed Martin - przypominał, że żołnierze mają narzędzia do walki z takimi zagrożeniami, jednak muszą zacząć z nich rozsądnie korzystać. Takie postępowanie określił mianem "cyberzasady 80/20".

- Jeśli wykorzystam wszystkie znane mi metody, mogę usunąć 80 proc. zagrożeń, aby skupić się na pozostałych 20 proc - wyjaśnia Croom.

Wciąż nie ma jednak pakietu odpowiednich rozwiązań, który mógłby ułatwić i zautomatyzować pracę "cyberżołnierzy". DARPA stara się go jednak opracować i jak najszybciej wprowadzić do działania.

Zdaniem Crooma sytuację komplikuje mnogość platform oprogramowania, które są ze sobą połączone.

Dowiedz się więcej na temat: cyberterroryzm | Google | malware | Lockheed Martin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje