Filtry sieciowe dla gier dla dorosłych

Australijski minister ds. sieci szerokopasmowych, komunikacji i gospodarki cyfrowej, Stephen Conroy, zamierza rozszerzyć istniejącą w Australii blokadę internetu na gry dla dorosłych, które nie zostały dopuszczone do użytku dla osób poniżej 15. roku życia.

Inaczej niż w innych zachodnich krajach uprzemysłowionych, w Australii nie istnieje klasyfikacja od 18. roku życia. Gry, którym agencja Australian Communications and Media Authority (ACMA) odmawia przyznania klasyfikacji 15+ (dopuszczalne dla osób powyżej 15 roku życia), nie mogą być sprzedawane w Australii w handlu detalicznym.

Reklama

Conroy, członek Australijskiej Partii Pracy (Australian Labor Party), chciałby teraz rozszerzyć ten zakaz na gry w przeglądarkach i takie, które można pobrać z internetu, a także gry online i internetowe sklepy z importowanymi grami - relacjonuje australijski magazyn informacyjny "The Age".

Kiedy tylko do ACMA trafi skarga na grę, której odmówiono klasyfikacji, dostęp do danej strony ma zostać zablokowany za pomocą filtrów internetowych - niezależnie od tego, czy internauta jest pełnoletni, czy też nie. To dotyczy również takich gier online jak "World of Warcraft" czy "Second Life", które do tej pory nie zostały zaklasyfikowane przez ACMA.

- Zgodnie z nową regulacją, już jedna skarga na rażące treści ze strony innych graczy wystarczyłaby, aby taka gra została zablokowana w Australii - powiedział przeciwnik filtrów sieciowych Mark Newton w rozmowie z "The Age".

Rzecznik organizacji broniącej praw obywatelskich w internecie - Electronic Frontiers Australia - skrytykował stosowaną przez rząd taktykę salami. Nowe filtry sieciowe wykraczają daleko poza pierwotnie przyjęty cel - początkowo miały one być ostateczną bronią w walce z dziecięcą pornografią. Ron Curry, szef organizacji edukacyjnej International Education Association of Australia (IEAA) zauważa, że tworzy się trudna do wytrzymania sytuacja, w której w Australii nie obowiązuje pułap wiekowy dla gier od 18. roku życia, tak jak to zwykle bywa z filmami. Branża już od jakiegoś czasu stara się o wprowadzenie takiej klasyfikacji dla gier dla dorosłych.

A tymczasem według relacji "The Age" już dziewięciu australijskich dostawców usług internetowych wniosło pozew przeciwko rządowym planom cenzury. Decyzja sądu w tej sprawie ma zapaść jeszcze w lipcu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje