Euroeuforia w sieci

Mające nastąpić 1 stycznia wprowadzenie waluty euro powoduje gorączkę nie tylko wśród bankierów i handlowców, ale także i wśród internautów. Powstało wiele serwisów w sieci związanych z nową walutą. Jedne - zupełnie poważne - starają się przygotować zachodnich Europejczyków na szok, jakim będzie pożegnanie się z dobrze znanymi pieniążkam, inne - zaś wyśmiewają euro (zobacz ilustrację).

Tzw. "Euro starter kit" - zestaw monet o wartości 19,29 euro sprzedawany w sklepach za znacznie więcej (bo ok. 50 euro) trafił także do internetowych "salonów aukcyjnych", na przykład na eBay) gdzie osiąga jeszcze wyższe, przekraczające 100 euro, ceny. Na aukcjach oferowane są też (zdaniem Centralnego banku Europejskiego - nielegalnie) nowe "eurobanknoty". Sprzedający reklamują się sloganem: "Na początku wszyscy się na to rzucą i zabraknie ich w bankach. A zatem stwórz sobie rezerwę." Kupującymi są jednak przeważnie amerykańscy numizmatycy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje