Do smartfona można włamać się przez Siri lub Google Now

Okazuje się, że do smartfona można się włamać za pomocą inteligentnego asystenta Siri i Google Now.

Dzisiaj można się już włamać nie tylko do komputerów, ale praktycznie do wszystkiego podłączonego do internetu. Teraz hakerzy pokonali kolejną barierę. Dostęp do smartfonowych asystentów głosowych hakerzy uzyskali poprzez celową interferencję elektromagnetyczną (IEMI) i podłączonym do smartfona słuchawkom z mikrofonem.

Sposób przeprowadzenia ataku został opisany przez Jose Lopesa Estevesa i Chaouki Kasmiego z Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Komputerowego, ale z wiadomych przyczyn, dotyczące go szczegóły nie są znane. Wiadomo tylko, że wykorzystując interferencję elektromagnetyczną można użyć słuchawki jako anteny przekazującej do smartfona komendy wydawane przez napastnika. W ten sposób można wyrządzić wiele szkód, np. przechwytywać rozmowy z otoczenia czy aktywować płatne usługi.

Ale przed atakami skierowanymi w asystentów głosowych można się bronić. Wystarczy wyłączać możliwość wydawania komend głosowych, gdy funkcji tej nie potrzebujemy. Przeciętni użytkownicy smartfonów mogą jednak spać spokojnie, bo atak z użyciem Google Now lub Siri wymaga ogromnej wiedzy i haker-amator go nie przeprowadzi.

Dowiedz się więcej na temat: haker | włamanie | smartfony | Siri | Google Now

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje