Czy hakerzy mogą przejąć kontrolę nad ​pojazdami połączonymi z internetem?

Eksperci zbadali bezpieczeństwo aplikacji służących do zdalnego sterowania samochodami kilku znanych producentów. Badacze odkryli, że wszystkie zawierają liczne problemy dotyczące bezpieczeństwa, które mogą potencjalnie umożliwić cyberprzestępcom wyrządzenie znacznych szkód właścicielom takich pojazdów.

W ciągu ostatnich kilku lat samochody zaczęły aktywnie "łączyć się" z internetem. Łączność ta obejmuje nie tylko systemy inforozrywki, ale również krytyczne moduły pojazdu, takie jak blokada drzwi czy uruchamianie/wyłączanie silnika, do których można już zdobyć dostęp online. Z pomocą mobilnych aplikacji można teraz uzyskać współrzędne pojazdu czy dane dotyczące jego trasy, a także otworzyć drzwi, uruchomić silnik oraz sterować dodatkowym wyposażeniem wewnątrz niego. Oczywiście, są to przydatne funkcje, jednak trzeba zadać sobie pytanie, w jaki sposób producenci zabezpieczają te aplikacje przed ryzykiem cyberataków. 

Reklama

Aby to sprawdzić, badacze z Kaspersky Lab przetestowali siedem aplikacji zdalnego sterowania pojazdami stworzonych przez znanych producentów samochodów, które, według statystyk Google Play, zostały pobrane dziesiątki tysięcy razy, a w niektórych przypadkach do pięciu milionów razy. W badaniu stwierdzono, że każda z analizowanych aplikacji zawierała kilka problemów bezpieczeństwa. Oto ich lista:  

Brak ochrony przed inżynierią wsteczną aplikacji. W efekcie cyberprzestępcy mogą dowiedzieć się, jak działa aplikacja, i znaleźć lukę w zabezpieczeniach, która pozwoli im uzyskać dostęp do infrastruktury po stronie serwera lub systemu multimedialnego samochodu.

Brak sprawdzania integralności kodu. Umożliwia to przestępcom włączenie własnych funkcji do aplikacji, a nawet podmianę oryginalnego programu na fałszywy.

Brak techniki wykrywania dostępu do uprawnień administracyjnych smartfona (popularne rootowanie). Prawa na poziomie administratora zapewniają szkodliwym programom niemal nieskończone możliwości, czyniąc aplikację bezbronną.

Brak ochrony przed technikami nakładania się na aplikacje. Dzięki temu szkodliwe aplikacje mogą wyświetlać okna phishingowe i kraść dane uwierzytelniające użytkowników.

Przechowywanie loginów oraz haseł w czystym tekście. Za pośrednictwem tego słabego punktu przestępca może stosunkowo łatwo ukraść dane użytkowników.

Po wykorzystaniu luki przestępca może przejąć kontrolę nad samochodem, odblokować drzwi, wyłączyć alarm i, teoretycznie, ukraść samochód.

W każdym przypadku wektor ataku wymagałby dodatkowych przygotowań, obejmujących nakłonienie właścicieli aplikacji do zainstalowania specjalnie stworzonych szkodliwych aplikacji, które uzyskałyby uprawnienia administracyjne do smartfona oraz dostęp do aplikacji samochodu. Jednak, jak stwierdzili eksperci na podstawie badania wielu innych szkodliwych aplikacji, których celem są dane uwierzytelniające bankowości online oraz inne istotne informacje, prawdopodobnie nie stanowiłoby to problemu dla przestępców posiadających doświadczenie w zakresie socjotechniki, gdyby postanowili zapolować na właścicieli samochodów połączonych z internetem.  

"Główny wniosek z naszego badania jest taki, że w obecnym stanie aplikacje przeznaczone dla samochodów połączonych z internetem nie są gotowe do odpierania ataków przy użyciu szkodliwego oprogramowania. Myśląc o bezpieczeństwie samochodu połączonego z internetem nie należy brać pod uwagę jedynie bezpieczeństwa infrastruktury po stronie serwera. Producenci samochodów będą musieli przebyć tę samą drogę, którą pokonały już banki, jeśli chodzi o swoje aplikacje. Na początku aplikacje przeznaczone do bankowości online nie posiadały wszystkich funkcji bezpieczeństwa wymienionych w naszym badaniu. Obecnie, po wielu przypadkach ataków na aplikacje bankowe, wiele banków poprawiło bezpieczeństwo swoich produktów. Na szczęście nie zidentyfikowaliśmy jeszcze żadnych przypadków ataków na aplikacje samochodowe, co oznacza, że producenci samochodów wciąż mają czas na właściwe działania. Ile dokładnie czasu - nie wiadomo. Współczesne trojany są bardzo elastyczne - jednego dnia mogą zachowywać się jak zwykłe oprogramowanie reklamowe, a następnego mogą z łatwością pobrać nową konfigurację umożliwiającą atakowanie nowych aplikacji. Powierzchnia ataku jest naprawdę ogromna w tym przypadku" - powiedział Wiktor Czebyszew, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, Kaspersky Lab.

Badacze doradzają właścicielom pojazdów połączonych z internetem, aby stosowali się do poniższych wskazówek w celu zapewnienia ochrony swoim samochodom i prywatnym danym przed możliwymi cyberatakami:

- Nie zdejmuj zabezpieczeń (rootowanie) swojego urządzenia z systemem Android, ponieważ zapewni to szkodliwym aplikacjom niemal nieograniczone możliwości.

- Wyłącz możliwość instalowania aplikacji ze źródeł innych niż oficjalne sklepy z aplikacjami.

- Dopilnuj, aby wersja systemu operacyjnego Twojego urządzenia była aktualna, aby ograniczyć luki w zabezpieczeniach oprogramowania i zmniejszyć ryzyko ataku.

- Zainstaluj sprawdzone rozwiązanie bezpieczeństwa w celu zapewnienia ochrony swojemu urządzeniu przed cyberatakami.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje