Coraz więcej e-wyłudzeń

Według danych opublikowanych przez MessageLabs, zjawisko wyłudzania danych osobowych (w tym numerów kart kredytowych) za pośrednictwem oficjalnie wyglądających e-maili gwałtownie się nasila. Oszuści, korzystający z tej metody, nazywanej phishingiem, rozsyłają wiadomości wyglądające często bardzo wiarygodnie, np. jak oficjalna korespondencja z banku.

Adresaci są zazwyczaj proszeni o kliknięcie w link, podany w e-mailu, co powoduje otwarcie fałszywej strony, podszywającej się pod witrynę znanej instytucji. Według danych MessageLabs we wrześniu 2003 roku w Internecie krążyło 279 tego rodzaju e-maili. Tymczasem już w styczniu ich liczba skoczyła do 337 050 rodzajów wiadomości, by w marcu nieco spaść do 215 643. Według MessageLabs nie sposób jest oszacować łącznej liczby osób, których zaufanie zostało w ten sposób wykorzystane. Phishing staje się nie tylko coraz bardziej powszechny, ale też coraz bardziej wyrafinowany. Jak podaje Anti-Phishing Working Group (APWG), zrzeszenie instytucji finansowych, które zajmuje się zwalczaniem tego zjawiska, ostatnio nasilają się ataki, które dokonują modyfikacji przeglądarki ofiary poprzez zastąpienie paska adresu apletem Javy. Pozwala to napastnikowi na przekierowanie ofiary na dowolną stronę internetową, także gdy w przeglądarce wyświetla się oficjalny adres prawdziwej strony instytucji, pod którą podszywa się oszust. Nie zmienia tego także ręczne wpisanie właściwego adresu w zmodyfikowany pasek. Instytucje zajmujące się bezpieczeństwem w Sieci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności i ograniczonego zaufania wobec wszelkiej korespondencji, zawierającej linki do stron www.

Reklama

(Enter)

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje