20-latek podpalił się online

​Jeden z użytkowników serwisu 4chan targnął się na swoje życie i transmitował całe zajście na żywo w internecie. Oglądało go 200 osób.

O desperacie wiadomo tylko tyle, że ma 20 lat i prawdopodobnie nosi imię Stephen. Mężczyzna najpierw zapowiedział, że zamierza popełnić samobójstwo, a następnie wypił wódkę, połknął niezidentyfikowane pigułki, podłożył ogień w rogu pokoju, w którym przebywał i wszedł pod łóżko. Wszystko rejestrowała kamera. Na nagraniu widać, jak pomieszczenie wypełnia się płomieniami i dymem. Na końcu do akcji wkraczają strażacy, którzy wyciągają samobójcę z pokoju.

Reklama

Internauci szybko zaczęli ustalać, kim jest nieszczęśnik i czy przeżył pożar. Większość twierdzi, że chodzi o studenta Uniwersytetu Guelph w kanadyjskim stanie Ontario. Ponoć w tamtejszym akademiku doszło do pożaru, w którym ranna została jedna osoba. Przebywa ona w poważnym stanie w szpitalu, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Z kolei według źródeł związanych z hakerską grupą Anonymous, Stephen zginął w pożarze. Do zajścia miało dojść w rejonie Pittsburgha w USA i młody człowiek poniósł śmierć, nim strażakom udało się do niego dotrzeć.

Co charakterystyczne dla internetowych społeczności, mimo tragicznego charakteru zdarzenia, nieszczęśnik stał się w sieci prawdziwą gwiazdą. Użytkownicy 4chan nadali mu przydomek "Toster Stephen ".          

Dowiedz się więcej na temat: 4Chan | samobójstwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje