Szwajcarska poczta dostarczy przesyłkę dronem

Zamiast listonosza czy kuriera przed domem pojawi się dron. To nie jest wizja. W Szwajcarii Swiss Post rozpoczął testy dostaw przesyłek przy użyciu dronów.


Tradycyjna skrzynka pocztowa już nie jest potrzebna? Teraz przed domem w Szwajcarii przyda się skrawek miejsca na którym bezpiecznie wyląduje dron. I to dron szwajcarskiej poczty Swiss Post, która rozpoczęła testy nowej technologii. Poczta wspólnie z działem Swiss WorldCargo narodowych linii lotniczych Swiss International Air Lines oraz amerykańskim przedsiębiorstwem logistycznym Matternet przez cały lipiec będą zbierać doświadczenia i sprawdzać, czy w alpejskich warunkach dostawy dronami mają sens.

Reklama

W teście bierze udział kilka dronów Matternet ONE dostosowanych do transportu małych przedmiotów. I oczywiście lekkich - waga nie może przekroczyć 1 kg. Tak ciężki ładunek może być dostarczony na odległość 5 - 7 km. Zasięg dronów wynosi bowiem 10 km, co oznacza, że trzeba pozostawić rezerwę na lot powrotny. Producent nie precyzuje jednak jakie jest zużycie energii w przypadku lotu z ładunkiem i bez. Nie trudno jednak oszacować, że przy obecnych możliwościach sprzętu dostawy będą ograniczone do miejsc położonych w niezbyt dużej odległości od placówek pocztowych.

Matternet twierdzi, że drony mogą latać w dość zróżnicowanych warunkach pogodowych. Potrafią przemieszczać się w trakcie lekkich opadów deszczu, tolerują wiatr do 10 m/s(taki, który porusza średnie gałęzie drzew i wywołuje niezbyt duże fale na morzu) a także mróz do -10 stopni C. Drony powinny znieść także lipcowe upały: Matternet chwali się, że mogą latać nawet przy temperaturze 50 stopni C.

Drony nie wymagają stałego nadzoru operatora. Mają zdolność tzw. autonomicznego lotu, czyli poruszają się po odpowiednio wyznaczonych trasach bazując na danych zgromadzonych w tzw. chmurze, czyli zewnętrznych serwerach. Na ile jednak lokalizowanie okaże się dokładne? Czy podczas zbliżania się do domu zasłoniętego przez wiele drzew i wysokie krzaki dron zaliczy udaną ścieżkę podejścia?

Szwajcarzy nie kryją, że w ciągu najbliższych pięciu lat dostawy pocztowe dronami nie będą wprowadzone jako standardowa komercyjna usługa. I to nie tylko ze względów technicznych takich jak ograniczony czas pracy ze względu na możliwości baterii. Także regulacyjnych (kwestie prawne związane z przeprowadzaniem lotów i ewentualnych szkód oraz odszkodowań). Póki co drony mają służyć przede wszystkim do dostaw priorytetowych przesyłek (np. materiały do badań laboratoryjnych) a także do miejsc o znacznie utrudnionym dostępie (np. w czasie katastrof czy innych nieoczekiwanych wydarzeń).

Choć 5 lat może się wydawać dość długim okresem z punktu widzenia oczekiwań klientów, to jednak mamy wrażenie, że powinniśmy szybciej oswajać się z wizją dronów pocztowych. Mogą się bowiem pojawić nad naszymi głowami szybciej niż mogłoby się dziś wydawać.

Tomasz Okurowski

Dowiedz się więcej na temat: dron

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje