Serce, które nie bije - przyszłość medycyny?

Wtorek, 6 marca 2012 (06:20)

Co najmniej 50 cieląt i troje ludzi żyje bez pulsu w swoich żyłach. Nie, nie są zombie, a mają jedynie wszczepione innowacyjne sztuczne serca, które zastąpiły ich naturalne pompy.

Zdjęcie

Puls nie jest niezbędny do życia. Sprawnie działające serce - tak. /Internet
Puls nie jest niezbędny do życia. Sprawnie działające serce - tak.
/Internet

Doktor Bud Frazier wraz ze swoim kolegą po fachu, Billym Cohnem zaprojektowali sztuczne serce, które może w pełni zastąpić wadliwy organ. Ta zaawansowana technologicznie pompa jest w stanie napędzać krew płynącą w żyłach potencjalnych pacjentów bez odtwarzania ich pulsu. Mimo że tętno od zawsze było uważane za jeden z najbardziej podstawowych markerów życia, to jego odtworzenie przez kardiochirurgów nie jest prostą sprawą. Z badań duetu Frazier-Cohn wynika, że puls nie jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.

- Myślę, że jesteśmy na granicy rozwiązania problemu sztucznego serca na dobre. Wszystko, co musieliśmy zrobić to zrezygnować z pulsu, który często powodował usterki sztucznych organów, nawet po technicznie udanych przeszczepach - optymistycznie wyznał Cohn.

Reklama

Najciekawsza wydaje się sama konstrukcja innowacyjnego sztucznego serca. Zamiast kurczących się naprzemiennie komór i przedsionków, zbudowane jest ono ze zwężających oraz rozszerzających się naczyń połączonych. Krew jest wprawiana w ruch za pomocą wirników wykonujących 10 000 obrotów na minutę. Nie jest to najprawdopodobniej opus magnum bioinżynierii, ale póki co zdecydowanie najlepszy sposób na przedłużenie życia wadliwym sercom.

Poniżej krótki materiał wideo wyjaśniający na czym polega innowacyjność wynalazku duetu Frazier-Cohn:

Artykuł pochodzi z kategorii: Gadżety

Zobacz również

  • Nowa fala ataków na komórki i komputery przenośne

    W 2015 roku czeka nas nowa fala ataków hakerskich na urządzenia mobilne – ostrzegają analitycy Check Point Software Technologies. Przewiduje się 82 proc. wzrost częstotliwości ataków na prywatne i... więcej