RMF 24: Sztuczna ręka niezwykle biegła w łapaniu

Naukowcy z Politechniki w Lozannie zbudowali robota, który w ułamku sekundy może zlokalizować nadlatujący przedmiot i z pomocą bionicznej ręki go złapać. Reakcja na obiekty o różnym kształcie, poruszające się w jego kierunku rozmaitymi trajektoriami zajmuje robotowi około 0,05 sekundy. Pisze o nim wydawane przez Institute of Electrical and Electronics Engineers czasopismo "IEEE Transactions on Robotics".

Ramię robota ma około 1,5 metra długości. Ruchomość zapewniają mu trzy stawy a zdolności chwytne ręka z czterema palcami. Urządzenie zaprogramowane przez ekspertów Learning Algorithms and Systems Laboratory EPFL różni się od innych podobnego typu szybkością reakcji i zdolnością do przechwytywania obiektów o najrozmaitszych kształtach takich jak, rakieta tenisowa, piłka, czy... karton mleka. 

Reklama

Coraz częściej obecne w naszym otoczeniu i wykonujące coraz więcej zadań roboty muszą być zdolne do łapania lub uchylania się przed lecącym w ich kierunku przedmiotami - mówi szefowa LASA Aude Billard. Robot nie tylko musi być zdolny do natychmiastowego działania, ale musi umieć przewidzieć tor ruchu przedmiotu i odpowiednio zareagować - dodaje.  
 
Zobacz, jak robot działa w praktyce
 
Badacze z EPFL zauważają, że dotychczas tworzone roboty nie mogą reagować odpowiednio szybko, ich oprogramowanie nie potrafi bowiem nadążyć z przeliczaniem trajektorii szybko poruszających się obiektów. Dlatego swojego robota przygotowali do wykonywania zadania w sposób podobny do tego, jak przygotowujemy się sami, czyli metodą prób i błędów. Owe próby polegały na manualnym ustawianiu ręki robota tak, by starać się przechwycić rzucony obiekt. Robot mógł równocześnie obserwować i zapamiętywać trajektorie lecących w jego stronę obiektów.
 
W testach wykorzystano rozmaite obiekty, w tym tak skomplikowane, jak rakieta tenisowa, czy pusty lub do połowy pełny karton mleka. Kłopoty z nimi wiążą się bądź z koniecznością złapania obiektu poza jego środkiem ciężkości lub trudnością oceny trajektorii obiektu, którego środek ciężkości się zmienia.
 
W fazie uczenia się, robot z pomocą zestawu kamer rejestrował trajektorie obiektu wielokrotnie rzucanego w jego kierunku. Po pewnym czasie miał już gotowe wzorce ruchu, zależne od miejsca rzucenia, kierunku i prędkości ruchu i prędkości wirowania. Te modele można potem przy próbie łapania przedmiotu, niemal natychmiast zastosować. Dodatkowy zestaw czujników odpowiada za same ruchy dłoni i palców.
 
Jednym z możliwych zastosowań sztucznej ręki może być ochrona czułych elementów satelitów przed kosmicznymi śmieciami. Robot powinien być zdolny do złapania obiektów, nadlatujących z nieprzewidzianych kierunków. Jak podkreślają jednak jego twórcy, ręka może nauczyć się przewidywać tor obiektów dopiero wtedy, gdy znajdzie się na orbicie.

Grzegorz Jasiński

Informacja własna

RMF24.pl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje