Retrosłuchawka, czyli jak zwrócić na siebie uwagę

Pamiętacie telefony z obracanymi cyferblatami i dużymi słuchawkami? Nikt chyba nie wróżył im powrotu. Tymczasem okazuje się, że oldschoolowe zestawy słuchawkowe są jednym z popularniejszych gadżetów w tym sezonie.

Moda przyszła oczywiście ze Stanów. Wśród gwiazd, które korzystają z retrosłuchawek są między innymi Lenny Kravitz czy David Huselhoff. Słuchawka podłączona do smartfona to także ciekawy sposób na odbycie sentymentalnej podróży do czasów, gdy telefony komórkowe pojawiały się głównie na kartach powieści Lema.

Reklama

Gdy używałem jej na ulicy spotykałem się z ciekawskimi spojrzeniami, a niejednokrotnie wzbudzała ona sympatyczny uśmiech na twarzach mijanych osób. Atrakcyjność zestawu podnosi możliwość wyboru wersji kolorystycznej - barw jest cały wachlarz.

Najważniejsze jednak, że słuchawka nie tylko ciekawie wygląda, ale także dobrze działa. Oferuje wysoką głośność i dobrą jakość dźwięku a przyjemne w dotyku i dobre jakościowo materiały są gwarancją trwałości. Do kończenia i inicjowania połączeń służy przycisk na obudowie. Gadżet można podłączyć do telefonu, tabletu lub komputera (w sam raz do rozmów przez Skype).

Nie jest to może urządzenie, z którym można biegać lub które można schować do małej damskiej torebki, ale widok zaskoczonych pasażerów autobusu gdy wyjmiecie je z plecaka będzie naprawdę bezcenny.

Uwaga: na rynku znajdziemy różne retrosłuchawki, niektóre nie posiadają wszystkich rozwiązań, jak na przykład możliwości odbierania rozmów przy pomocy fizycznego przycisku umieszczonego w słuchawce (na przykład model Słuchawka Groovy). Zatem warto się najpierw upewnić - modelem posiadającym taki przycisk jest na przykład Native Union Moshi Moshi Retro POP Handset.

Dowiedz się więcej na temat: telefon | zestaw słuchawkowy | moda

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje