Liberator - wydrukowany pistolet ma zniknąć z internetu

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych zażądał usunięcia z internetu plików umożliwiających wydrukowanie broni przy pomocy drukarki 3D. Zanim do tego doszło, schemat pierwszej na świecie broni 3D o nazwie Liberator został pobrany 100 tys. razy. Czy teraz rzeczywiście każdy mógłby stworzyć w domowych warunkach taki pistolet?



W połowie tygodnia grupa Defense Distributed wydrukowała broń, która składała się z kilkunastu plastikowych fragmentów. Po ich złożeniu, oraz umieszczeniu iglicy, firmie z Teksasu udało się oddać strzał przy użyciu prawdziwej amunicji. 25-letni Cody Wilson, autor całego przedsięwzięcia, tłumaczył, że przyświecała mu idea  "dania wolności" ludziom, którzy na całym świecie chcą posiadać broń. Jak łatwo się domyślić, praktycznie niewykrywalna i zupełnie nielicencjonowana broń może zostać wykorzystana w łatwy do przewidzenia sposób przez nieodpowiednie osoby. Wydrukowanie broni palnej jest oczywiście nielegalne.

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych skontaktował się z Defense Distributed, nakazując usunięcie pliku ze schematem Liberatora. Jednak 100 tys. pobrań oznacza, że dane trafiły do sieci. Informacje autorstwa Defense Distributed znajdziemy wszędzie - od popularnych stron udostępniających pliki torrent na forach kończąc. Kongres Stanów Zjednoczonych planuje zająć się regulacją druku 3D pod kątem produkcji broni takiej jak Liberator, ale w tym momencie władze są bezsilne. Drukarka 3D kosztuje między 4 a 8 tys. złotych (najtańsze modele). Prosty i tani model nie umożliwi jednak wydrukowania takiej broni. - Nie wystarczy ściągnąć pliku z internetu i skopiować go do drukarki niczym empetrójkę. Aby stworzyć taki przedmiot trzeba mieć odpowiednią wiedzę, umiejętności a także drukarkę pracującą w technologii FDM - tłumaczy portalowi INTERIA.PL Michał Frączek z Materialination, największej polskiej społeczność osób związanych i zainteresowanych drukiem 3D. Cody Wilson powiedział, że produkcja pistoletu Liberator kosztowała go 8 tys. dolarów. Łącznie z kosztami wypożyczenia drukarki.

Reklama

Więcej o drukarkach 3D można przeczytać w tym artykule. Jest to jeszcze nieuregulowany i zupełnie dziewiczy segment rynku. Drukarki 3D umożliwiają produkcję przedmiotów objętych ochroną praw autorskich. Jest to swoistego rodzaju rewolucja przemysłowa ery cyfrowej, dzięki której w domu lub w firmie posiadającej taki sprzęt możemy stworzyć samemu potrzebne nam elementy lub przedmioty. Bez wycieczki do sklepu i płacenia producentowi. Przypomnijmy także, że druk 3D stwarza niesamowite możliwości dla rozwoju medycyny - o czym pisaliśmy m.in. w tym materiale. Warto pamiętać o tym fakcie, a nie tylko o tym, że ktoś zamierza wykorzystać tę innowacyjną technologię do produkcji broni.

ŁK

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje