Jak zrobić udane zdjęcia w zimie

Piękna zimowa sceneria podczas urlopu aż prosi się o zdjęcia. Opracowany wspólnie ze specjalistami przewodnik po fotografii na śniegu krok po kroku wyjaśnia, jak z zimowego wypoczynku przywieźć fotografie, których wszyscy będą ci zazdrościć.

Okazuje się, że fotografia na śniegu i zwykła mają się tak do siebie, jak jazda po oślej łączce do szusowania po austriackich stokach. Aby zrobić dobre zdjęcie w zimowej scenerii, trzeba trzymać się kilku podstawowych zasad. Jakich konkretnie? O tym w fotograficznym poradniku firmy Black Point, opracowanym wspólnie z Anną Wajs, fotografem ze studia Parkform.

Reklama

Krok pierwszy - sprzęt

Niskie temperatury sprawiają, że baterie i akumulatory szybko tracą moc. Przed rozpoczęciem sesji w plenerze sprawdźmy ich stan. W momencie kiedy będą naładowane tylko do połowy, ryzykujemy, że uda nam się zrobić jedynie kilka zdjęć. Aby przedłużyć "życie" baterii lub akumulatorów, aparat najlepiej trzymać w futerale, pod kurtką lub w torbie fotograficznej.

- Dobrze też wyłączyć funkcje, bez których możemy się obejść, a które pobierają dużo mocy; np. jeśli mamy celownik w aparacie, wyłączmy monitor - wyjaśnia Anna Wajs. Po powrocie z sesji zdjęciowej na mrozie aparat najlepiej zostawić w futerale w chłodnym miejscu. Jego nagłe ogrzanie, a w konsekwencji - skraplanie pary, może go uszkodzić.

Krok drugi - technika

Wybierzmy dobrą porę dnia! Najładniejsze zimowe zdjęcia wychodzą rano lub po południu - wtedy słońce znajduje się nisko nad horyzontem i daje efektowne, długie cienie. Odnośnie kwestii technicznych - balans bieli najlepiej nastawić na tryb automatyczny (AWB).

Teraz zostaje jeszcze właściwy czas naświetlania. Jak zatem dobrać odpowiedni? Wszystko zależy od tego, co chcemy uchwycić. W przypadku portretów, kiedy mamy ładny słoneczny dzień, a fotografowaną osobę otaczają białe połacie śniegu, ustawiamy ekspozycję na twarz fotografowanego obiektu. Dzięki temu śnieg nie będzie pierwszoplanowy i co zdarza się najczęściej - prześwietlony. Ciekawy efekt można też osiągnąć, fotografując pod światło. Wtedy dobrze zastosować dodatkowo lampę błyskową z możliwością manualnych ustawień.

Aby utrwalić zimowy pejzaż, możemy albo manualnie ustawić czas ekspozycji, albo zdecydować się na tryb AV, w którym to my wybieramy przysłonę, a program sam już ustala potrzebny czas otwarcia migawki. - Teraz pozostaje nam jedynie ustawienie kompensacji ekspozycji na +2/3 lub +1 - wyjaśnia Anna Wajs.

Jeżeli chcemy uwiecznić narciarskie poczynania rodziny lub znajomych - w zależności od możliwości technicznych aparatu - ustawiamy czas migawki od 1/250 do 1/1000 sekundy. W przypadku zdjęć w ruchu, stosujemy dłuższe czasy naświetlania, np. 1/15 sekundy i włączamy autofocus z możliwością śledzenia fotografowanej osoby. - Jedną z możliwości podejścia do tematu zdjęć w ruchu jest ustawienie programu na tryb AV i wodzenie aparatem za narciarzem. Wtedy tło pozostanie rozmyte, ale sylwetka zachowa ostrość - tłumaczy Wajs. Nie zapomnijmy też ustawić pomiaru światła na wielopunktowy z uwypukleniem środka - dodaje.

INTERIA.PL/informacje prasowe

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje