Telewizorze HD, dokąd zmierzasz?

Czy powinniśmy zrezygnować z zakupu telewizora HD na rzecz odbiornika 3D? Jakie nowości zaoferują nam telewizory w najbliższych miesiącach? Kiedy doczekamy się internetu z prawdziwego zdarzenia na małym ekranie?

Po Hollywood krąży plotka, że na kilka dni przed światową premierą "Avatara" szefowie konkurencyjnych dla 20th Century Fox wytwórni zakładali się, jak duże straty przyniesie dzieło Jamesa Camerona.

Reklama

Jak bardzo kwaśne miny musieli mieć, kiedy okazało się, że wizualnie olśniewający film twórcy "Terminatora" stał się najbardziej kasowym filmem wszech czasów, zarabiając w samych tylko kinach ponad 2,5 mld dolarów. Aż 70 proc. przychodów filmu "Avatar" pochodziło z wersji 3D.

Ta suma skutecznie zadziałała na wyobraźnię nie tylko właścicieli innych studiów filmowych, ale także na producentów elektroniki konsumenckiej. Produkcja telewizorów 3D przeznaczonych do użytku domowego otrzymała zielone światło.

Tej jesieni, wraz z gorączką przedświątecznych zakupów, rozpocznie się pierwsza inwazja telewizorów 3D. Czy nie powinniśmy już myśleć o ich zakupie?

Czyżby dostępne na rynku telewizory HD były już bezużyteczne? Czy standard 3D jest jedyną nowością przygotowywaną dla nas przez wielkie firmy?

Z SD do HD do 3D

- Akceptacja 3D przez konsumentów przekroczyła nasze najśmielsze oczekiwania - powiedział podczas największych targów elektroniki konsumenckiej IFA w Berlinie Fujio Nishida, prezes Sony Europe.

Eksperci są zgodni, że technologia 3D nie będzie wyłącznie dziwnym dodatkiem do filmów, jak miało to miejsce w latach 50. i 60. Stereoskopowa rozrywka zostanie z nami na dobre.

Według przewidywań grupy analitycznej DisplaySearch, w 2010 roku w samej Europie sprzeda się około 200 tys. telewizorów 3D. Rok później będzie to już ponad 2 mln, aby w 2012 osiągnąć pułap 6 mln. Za cztery lata przewidywana sprzedaż odbiorników 3D w Europie przekroczy 13 mln. W tym przypadku będzie to liczba szczęśliwa.

- Ta chwila należy do 3D, a my mamy zamiar to wykorzystać - mówi otwarcie BK Yoon, prezes Samsung Visual Display Company, największego producenta telewizorów na świecie.

Rok temu, kiedy telewizory 3D były skromnym dodatkiem do nowości prezentowanych na berlińskiej IFA, niewiele osób wierzyło w to, że trzy wymiary mogą doczekać się tego, co najważniejsze, czyli treści, które kupujący będą chcieli oglądać. Dzisiaj wiemy, że nie będzie to problemem.

Ten rok Hollywood zamknie dwudziestoma filmami wykorzystującymi stereoskopową technologię 3D. W 2009 roku wyprodukowano tu 16 takich filmów.

W 2011 roku możemy mówić o podwojeniu liczby premier z roku mijającego. Wszystkie znajdą drogę do zacisza gospodarstwa domowego, a co za tym idzie, będą wykorzystywać telewizory 3D. Ale filmy to nie wszystko.

ESPN, telewizyjna stacja sportowa, która w 2002 roku jako pierwsza wprowadziła transmisję w technologii HD, przymierza się obecnie do skoku w trzeci wymiar. W 2010 roku ESPN będzie transmitować w 3D 85 wydarzeń sportowych.

Do świata sportu 3D wkroczyła już nie tylko brytyjska telewizja Sky, ale także francuski Canal+. W Polsce mogliśmy obejrzeć pierwszy mecz transmitowany w 3D przez Cyfrę+ Sport.

"Czarnym koniem" walki o 3D staną się zapewne gry wideo. PlayStation 3 może już obsługiwać gry w technologii 3D, a za miesiąc ponad 30 mln konsol Sony otrzyma aktualizację oprogramowania, która umożliwi oglądanie filmów w formacie Blu-ray 3D. To potężna grupa użytkowników.

Dochodzą do tego jeszcze osoby korzystające ze specjalnych okularów 3D Vision, produkcji potentata kart graficznych Nvidia. Problem polega na tym, że wszystko wygląda dobrze tylko na papierze.

Iluzja trzech wymiarów

Dostępne na rynku telewizory 3D, a także zapowiedziane na ten rok nowości, nie zaskakują niczym nadzwyczajnym. Można zapytać, dlaczego producenci są tak wstrzemięźliwi we wprowadzaniu technologicznych nowości? Powodem jest cena.

Obecne na rynku od 5 miesięcy telewizory 3D, w najtańszym wariancie, nadal kosztują przynajmniej 5,5 tys. zł. Do tego trzeba jeszcze dokupić odtwarzacz Blu-ray z opcją 3D (ok. 1,5 tys. zł) albo poczekać na aktualizację PlayStation 3 Slim (obecnie kosztuje przynajmniej 1,1 tys. zł), a także okulary 3D z aktywną migawką (przynajmniej 300 zł za jeden egzemplarz). Kiedy to wszystko podliczyć, okaże się, że zabawa 3D sporo kosztuje.

Dlatego z rezerwą należy oczekiwać na zapowiedziane telewizory 3D z podświetlaniem LED produkcji Samsunga oraz LG.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje