Telewizor po Euro

Polska wraca z turnieju Euro 2008, ale telewizory zostają. To dobry moment na kupno LCD lub plazmy. Jaki telewizor kupić? Które modele zasługują na czerwoną kartkę?

Na trzy dni przed meczem Polski z Niemcami jedna z wielkich sieci handlowych zaoferowała klientom zwrot pieniędzy za 32-calowy telewizor Toshiby w przypadku zwycięstwa naszej drużyny. Niestety, osoby liczące na darmowy odbiornik musiały obejść się smakiem, kiedy nasz team przegrał. Prawdziwymi zwycięzcami okazali się natomiast sprzedawcy telewizorów ciekłokrystalicznych i plazmowych.

Reklama

Kibic z LCD

- Przez Euro 2008 mieliśmy bardzo duże ożywienie w sprzedaży - powiedział INTERIA.PL Tadeusz Flajszer, kierownik jednego z salonów sieci Mix Electronics. Wielcy producenci telewizorów oraz sieci handlowe stworzyły wizerunek prawdziwego kibica, który musi mieć telewizor HD. Inaczej nie było mowy o godnym kibicowaniu drużynie biało-czerwonych.

Trzeba przyznać, że marketing trafił na bardzo podatny grunt. - Po rozpoczęciu mistrzostw Europy sprzedaż nadal jest dobra, ale to już nie to - podsumowuje Flajszer. Ogromny popyt na telewizory przed mistrzostwami doprowadził do obniżek cen, promocji oraz korzystnych ofert. Między innymi właśnie dlatego wiele osób, a także pubów i hoteli, zdecydowało się na zakup LCD lub plazmy.

Według Tadeusza Flajszera, oprócz modeli 32-calowych, przed Euro 2008 furorę robiły telewizory 40- oraz 42-calowe, głównie ze względu na coraz niższe ceny.

Mimo zwiększonej sprzedaży mamy do czynienia z sytuacją, w której sklepy nadal mają w zapasie dziesiątki modeli LCD i plazmy - ciągle pojawiają się nowe promocje, a telewizory są gotowe do sprzedaży. To jeden z najlepszych momentów, aby kupić "złodzieja czasu" nowej generacji. O czym trzeba pamiętać przez zakupem?

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje