iriver SPINN - zakręcone PMP

Czy ktoś może pokonać Apple na polu stylistyki i wykończenia? - jak się okazuje znalazła się firma, która rzuciła wyzwanie twórcom iPoda - koreański iriver. I wygrała.

Odtwarzacze iPod są krytykowane za wiele elementów, ale jednego nie można im odmówić - doskonałej stylistyki i wykończenia. Ze świecą można było szukać firmy, która potrafiłaby rzucić Apple wyzwanie na tym polu. Poszukiwania zakończone - oto przed nami staje iriver SPINN.

Reklama

Pokręcona sprawa

Wystarczy jeden rzut oka i od razu wiemy, że w SPINN to coś nietypowego - nie sposób nie zauważyć ciekawie prezentującego się pokrętła, jakie umieszczono po prawej stronie odtwarzacza. Co to takiego?

Otóż w SPINN zastępuje ono klasyczną nawigację - specjalnie przygotowany interfejs (o nazwie IRIVER SPINN SYSTEM) sprawia, że przejście w lewo/prawo odbywa się za pomocą przekręcenia pokrętła w odpowiednią stronę (zmianie towarzyszy charakterystyczne kliknięcie - rewelacja). Natomiast naszą decyzję o wejściu do konkretnego menu zatwierdzamy przy pomocy przycisku znajdującego się na górze pokrętła. Chociaż całość może brzmieć odrobinę archaicznie, w praktyce sprawdza się bardzo dobrze - nie dodając, że jest zupełnie niespotykane wcześniej rozwiązanie.

Odtwarzacz ma wymiary 99.5 na 50.0 na 10.7 mm i waży 70 g (wraz z akumulatorem). Przy wyświetlaczu mającym 3,3 cala jest to naprawdę dobry wynik. Obudowa SPINN ma metaliczny kolor i prezentuje się solidnie. Ponieważ omawiany sprzęt korzysta z ciekawego systemu nawigacji - liczbę przycisków można było ograniczyć do minimum. Zdecydowano się zatem na przycisk on/off, przycisk powrotu o jeden ekran menu do tyłu oraz na przyciski zmieniające poziom głośności oraz suwak blokujący przyciski. Iriver postawił także na swoim - zamiast portu mini-USB mamy wejście obejmujące ich własny standard.

Pewnym rozczarowaniem są dołączane do odtwarzacza słuchawki. Nie chodzi tutaj wyłącznie o inny kolor (są one białe), ale - pomimo niezłego poziomu - nie są one godne tego playera. Trzeba je będzie wymienić - jeśli jesteśmy fanem jeszcze lepszej jakości.

Podsumowując - stylistyka i wykonanie SPINN po prostu zachwycają. Tak oto po raz pierwszy mamy do czynienia z odtwarzaczem, który spokojnie może nie tylko konkurować z marką Apple, ale w oczach wielu bije ją na głowę. Gratulacje dla iriver za pomysł! Ale to nie koniec miłych niespodzianek.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje